
Mimo braku zabezpieczenia finansowego wystawy, galeria zbiera od artystów prace, które zostaną zwrócone jeżeli nie uda się zdobyć 25 tys. złoty. To koszt m.in. wydania katalogów, czy opłacenia honorariów dla członków jury, którymi są zwykle krytycy z dużych ośrodków akademickich. Zgłoszenia od artystów są przyjmowane do końca czerwca.
Ps. Kieleckie Centrum Kultury wydaje 20 tys. zł na bankiet dla wybrańców ale na taki konkurs jak "Przedwiośnie" pieniążków nie ma. Czy to nie jest jakaś kulturalna paranoja?