Kielce v.0.8

Teatr
Pegazowi rosną skrzydła

 drukuj stronę
Teatr Recenzje
Wysłano dnia 06-07-2009 o godz. 14:59:07 przez rafa 2688

„Jeszcze pożyjemy” w reżyserii Andrzeja Skorupskiego to kolejna propozycja teatru amatorskiego Pegaz, działającego przy Kieleckim Centrum Kultury. Teatr istnieje od 12 lat i wystawia zwykle jedną sztukę w ciągu roku.

Premiera „Jeszcze pożyjemy” miała miejsce w kwietniu 2009 roku. Recenzji było niewiele. Komentarze bardzo nieprzychylne a informacje w lokalnej prasie bardzo ogólnikowe. Postanowiłam podjąć to wyzwanie – poszłam na przedstawienie z założeniem, że dam im szansę. Postanowiłam skupić się na tym, co dobre. I nie zawiodłam się. Reszta publiczności chyba też nie. Żywo reagowała podczas przedstawienia a kolejka osób z gratulacjami i wyrazami podziwu długo nie dała nam szansy porozmawiania z aktorami.

Nie będę komentować tu sztuki, wypowiadać się na temat jej walorów artystycznych, bardziej lub mniej trafnego doboru aktorów do postaci i być może za mało wyrazistego nakreślenia osobowości postaci w ogóle. Chcę Wam pokazać to, co ja zobaczyłam na scenie – młodych ludzi, pełnych zapału, amatorów marzących o prawdziwym zawodowstwie. Osoby, które mają marzenia i dążą do ich realizacji. Nie można jednak nie zauważyć, że tematyka sztuki jest idealnie dobrana. Najpierw sądziłam, że zbyt młodzi ludzie grający dorosłych, podejmujących poważne decyzje życiowe marzycieli rzeczywiście mogą budzić skojarzenia z teatrzykiem szkolnym. Zabawa w dom, pracę, życie dorosłe. Ale zaczęłam się zastanawiać – przecież to są młodzi, wstępujący już czasem w dorosłość ludzie, którzy szukają drogi do sukcesu. Zupełnie jak bohaterowie sztuki. Czy przedstawiona sytuacja nie mogłaby być wizją Teatru Pegaz za 10-15 lat? Pewnie nie – postacie ze sztuki są wyjaskrawione, ich zachowanie jest proste i przewidywalne, czarne albo białe. Głównie czarne. Aktorów - jeszcze amatorów z pewnością czekają wybory i decyzje o wiele trudniejsze.

Pomimo wszystko jest kilka rażących zaniedbań, o których wspomnieć muszę.
Po pierwsze emocje. Chwilami nieco przejaskrawione i trochę ich za dużo, ale były – a to ważne. Druga sprawa to kostiumy, czy dbałość o szczegóły w ogóle. Odpinający się wciąż pasek może zepsuć najlepszą scenę, jeżeli nie możemy sobie z nim poradzić, a złoty łańcuch na szyi skazańca powoduje lekką konsternację. I jeszcze patos. Momentami na scenie pojawiało się go zdecydowanie za dużo, by za chwilę brutalnie zmieszał się z językiem potocznym – takie zestawienie zwykle nie wychodzi korzystnie.

Teraz nieco delikatniej już - kilka słów o grających. Są wśród nich tacy, którzy przyciągają, na których chce się patrzeć, ale są i tacy, którzy wzbudzają nieco odmienne emocje. Są tacy, którzy powinni może spróbować swych sił w kabarecie, są tacy, którzy za dużo patosu zachowali ze szkolnych akademii. Są tacy, którzy wiedzą, czego są warci i ich poczucie własnej wartości widać na twarzy, w ruchach, w pewności siebie na scenie, podczas gdy inni boja się swojego głosu i zamykają swoje ruchy w jednej standardowej pozie. Są wreszcie utalentowani wokalnie i tancerze. Cały gwiazdozbiór. Wszystko, czego trzeba do sukcesu teatru. Tylko dajmy im rozwinąć skrzydła. Jestem pewna, że nie tylko ja czekam z niecierpliwością na objawienie talentów w klasyce. Skoro intryga i humor, to może Fredro?

Młodzi aktorzy zapytani, jak odbierają nie zawsze konstruktywną krytykę sztuki, odpowiadają, że tylko ich to motywuje. Mają pewne pomysły na to, kto i dlaczego pisze takie komentarze [chodzi o forum internetowe]. Dodają, że lepiej, żeby mówiono o nich źle, niż wcale (i coś w tym jest – w końcu sala małej sceny KCK była pełna). Nie znaczy to jednak, że nie są świadomi swoich błędów – mówią, że wiedzą o niedociągnięciach, ale przecież nikt nie jest idealny. Najważniejsze to mieć tego świadomość i dążyć do ideału.

Bohaterowie sztuki „Jeszcze pożyjemy” to:
Ania – Emilia Stelmaszczyk
Basia – Sylwia Sławińska
Lena –Agnieszka Sobecka
Grażyna – Zuzanna Skrzypczak
Klaudia – Blanka Guca
Demon – Karolina Materek
Konrad – Maciej Kukiałka
Florek – Radosław Kielch
Oskar – Albert Czoków


Dorota Kurpios


Komentarze

Ocena: 4.1/5 (28)

W temacie Teatr

Zabierz do domu kawałek historii

Pilot Kieleckiego Festiwalu Teatralnego

Sławomir Holland znów w Kielcach

Wywiad z głównym Ocelotem

Magiczna stodoła, czyli Wesele w Dąbrowie

Nowy sezon w Kieleckim Teatrze Tańca

Po premierze ''Dziadów''

74-678 exam products is that they can enable the candidates to get certified in 200-125 pdf 200-125 70-483 200-125 exam 642-999 300-210 pdf cism  |  200-125 IIA-CIA-PART3  |  cca-500  |  gpen  |  you can enjoy the full refund of purchasing fees policy. 70-534  |  cissp  |  300-101 pdf 1z0-062  |  200-125 pdf 210-260