Wysłano dnia 25-05-2008 o godz. 13:57:21 przez sergio | W starachowickim Muzeum Przyrody i Techniki trwają ostatnie przygotowania do siódmej edycji Pikniku Archeologicznego "Żelazne Korzenie". Na terenie muzeum już przebudowano chatę garncarza i powstała kolejna wersja pieca do wypalania glinianych naczyń. |
- To efekt doświadczeń z poprzedniej imprezy. Ten piec powinien być jeszcze lepszy - mówi Andrzej Przychodni ze Świętokrzyskiego Stowarzyszenia Dziedzictwa Przemysłowego, współorganizator imprezy. Na miejscu ziemianki ustawiono też konstrukcję chaty celtyckiej. - To dosyć nietypowa, owalna budowla. Celtowie zapowiedzieli, że ukończą ją jeszcze w tym tygodniu - dodaje archeolog .
Tegoroczny piknik rozpocznie się 28 maja, a w prezentacjach weźmie udział około 60 studentów i naukowców. Tradycyjnie będzie można obejrzeć wytop żelaza w piecu dymarskim, przyjrzeć się produkcji dziegciu oraz spróbować swoich sił w roli archeologa lub wojownika w szkole łuczników. Swój przyjazd zapowiedzieli również m.in. kowal, brązownik, handlarz niewolników, garncarze, farbiarz oraz szczytnik, czyli producent tarcz. Po raz pierwszy został też przygotowany pokaz antycznych gier. Nie zabraknie Rzymian.
- Niestety, dosyć boleśnie odczuwamy że Ministerstwo Kultury nie przyznało nam w tym roku dotacji. Organizacja wielu pokazów jest możliwa tylko dlatego, że robią je wolontariusze i udało nam się namówić Kieleckie Kopalnie Surowców Mineralnych na sponsoring. Ale bardzo prawdopodobne jest, że to ostatni taki piknik. Tym goręcej zapraszam, bo chcemy, żeby wypadł jak najlepiej - mówi Przychodni.