Kielce v.0.8

Turystyka i Podróże
Stradów - zapomniane grodzisko

 drukuj stronę
Turystyka i Podróże Świętokrzyskie
Wysłano dnia 08-04-2007 o godz. 10:00:00 przez pala2 17310

Stradów - niepozorna, maleńka wioska w powiecie kazimierskim, wyglądająca jakby czas zatrzymał się w niej w połowie ubiegłego wieku, kryje w sobie zapomniany skarb - ogromne słowiańskie grodzisko. Nikt nie wie, jak ta osada nazywała się wtedy, gdy zamieszkiwali ją ludzie, więc z konieczności więc będę posługiwać się współczesną nazwą miejscowości.

Budowa grodu stradowskiego przypisywana jest Wiślanom. Był on znacznie większy i starszy niż gród wiślicki, a mimo to jest dużo mniej znany. Grodzisko istniało prawdopodobnie między VIII a XI wiekiem i był jedną z głównych stolic państwa Wiślan. W owych czasach stolic mogło być wiele, bo tak określano każde grodzisko, w którym aktualnie przebywał władca. Jeżeli spojrzycie w atlas opisujący ziemie z tamtej epoki to zobaczycie, że Wiślica leżała na skraju państwa Wiślan a jej nazwa prawdopodobnie miała tylko podkreślać panowanie Wiślan na tych terenach. Stradów znajdował się w centrum.

Około tysiąca lat temu musiał to być ważny ośrodek administracyjny, chociażby jedynie z powodu swojej wielkości. Gród główny, nazywany przez badaczy Zamczyskiem, zajmował obszar około 1,5 h i był otoczony potężnymi wałami i fosami, których pozostałości nawet teraz sięgają od kilku do kilkunastu metrów wysokości. Do niego przylegały trzy podgrodzia. Całość zajmowała teren ponad 25 hektarów. W linii wałów otaczających gród główny można wypatrzeć cztery wgłębienia - idealne miejsca dla wież strażniczych.

fot. Paweł Pierściński

Bardzo ciekawy jest układ fos i wałów obronnych. Uważny obserwator zauważy miejsce, w którym prawdopodobnie znajdowała się brama wjazdowa i zwodzony most. Po przejechaniu przez ten most przybysze stawali na kawałku ziemi w kształcie półksiężyca, otoczonym fosami lecz znajdującym się jeszcze poza terenem właściwego grodziska. Była to swego rodzaju "śluza", przez którą goście oczekiwani wjeżdzali, poprzez drugą fosę i bramę na teren grodu, a nieproszeni przybysze stawali się tam łatwym celem obrońców grodziska zgromadzonych na wałach.

Na grodzisku jeszcze jedna rzecz zwraca uwagę: ziemia, a raczej dwa jej rodzaje użyte do budowy grodu. Jeden rodzaj o kolorze rdzawobrunatnym wypełnia teren Zamczyska i pokrywa wewnetrzną część wałów, drugi ma kolor prawie czarny. Spotykają się one na szczycie wałów otaczajacych gród górny.

Według szacunków archeologów grodzisko zamieszkiwało od 2 do 4 tysięcy ludzi. W czasie nielicznych prac archeologicznych prowadzonych wewnątrz grodu znaleziono ślady wielu domów mieszkalnych, budynków gospodarczych, palenisk i pieców piekarskich. Dlaczego takie wielkie grodzisko upadło? Dlaczego opuścili je ludzie? Co dokładnie się stało, nie wiemy, ponieważ nie ma zbyt wielu informacji o Stradowie i jego władcach. Archeolodzy znaleźli ślady ognia, to znaczy, że był tam pożar - lecz przecież było to drewniane grodzisko i można je było odbudować. Wiemy, że gród stracił na znaczeniu w IX wieku, możliwe że z powodu najazdu władcy państwa wielkomorawskiego - Świętopełka. Wiemy, że został w końcu wchłonięty przez państwo Piastów, a w ich organizacji państwowej grodziska takie jak Stradów okazały się niepotrzebne. Bardziej zaczęły się liczyć grody znajdujące się w strategicznych miejscach, mogące skutecznie obronić większy teren - takie jak Wiślica - i to właśnie na rzecz Wiślicy Stradów utracił znaczenie.

Jeszcze dwadzieścia pięć lat temu grodzisko w Stradowie można było oglądać na fotografiach ilustrujących piękno ziemi kieleckiej, obecnie próżno można szukać nawet wzmianek o nim. Prawdopodobnie gdyby przeprowadzono tutaj dokładniejsze badania archeologiczne dokonano by odkryć cenniejszych niż w Biskupinie... Niestety o zabytku zapomniano tak dokładnie, że nawet w samym Stradowie nie ma tablicy informacyjnej czy nawet drogowskazu. Dzisiaj w miejscu, gdzie niegdyś znajdowały się chaty, pasą się krowy, podgrodzia zaorano i nikt nie kosi trawy na wałach. W ostatnim roku dzięki pomocy Unii Europejskiej wybudowano u podnóża grodziska mały parking jednak nie zrobiono niczego wiecej.


Katarzyna Gritzmann


Komentarze

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, prosze sie zarejestrować

Anonim 06-03-2011 o godz. 22:00:56
Piękne grodzisko,słyszałem o nim już wczesniej.Trzeba się będzie wybrać.a swoją drogą to,że zapomniane to wina między innymi gminy i nieudolności władz.Mają takie skarby na swoim terenie i nie potrafią zagospodarować.Jak się włoży trochę chęci i reklamy no i pieniędzy oczywiście to może to być żródłem dochodu dla mieszkańców gminy.
Anonim 06-03-2011 o godz. 22:07:24
Takie miejsca powinny być obecne we wszystkich przewodnikach turystycznych.Niejeden turysta zostawił by tu parę groszy.Ale lepiej nic nie robić i narzekać.To smutne że nie pielęgnuje się wielkiej tradycji naszych przodków i kultury słowian. Ciekawy artykuł. Pozdrawiam:)
Anonim 24-05-2011 o godz. 22:58:22
Byłam tam z Przemkiem...cudowne miejsce, szkoda że zapomniane.
Anonim 24-03-2012 o godz. 15:53:04
Sprostowania - nowsze badania z użyciem izotopów izotopu węgla C14 wskazują na powstanie grodu w czasach Mieszka I (X w.), była zamieszkały tylko ok. 100 lat. Nieznane jest przeznaczenia tak wielkiego grodu (podobnie jak kilku innych równie wielkich grodów małopolskich z tego czasu)

Ocena: 3.2/5 (598)

Pokrewne linki

W temacie Turystyka i Podróże

Bałtów zaprasza

Sielpia

Greenpoint w Nowym Jorku

Pogański Łysiec

Stradów - zapomniane grodzisko

74-678 exam products is that they can enable the candidates to get certified in 200-125 pdf 200-125 70-483 200-125 exam 642-999 300-210 pdf cism  |  200-125 IIA-CIA-PART3  |  cca-500  |  gpen  |  you can enjoy the full refund of purchasing fees policy. 70-534  |  cissp  |  300-101 pdf 1z0-062  |  200-125 pdf 210-260