Teatr Recenzje Wys³ano dnia 14-10-2011 o godz. 13:49:03 przez rafaO mi³o¶ci – wielkiej, nieszczê¶liwej, bez barier, do ob³êdu, nie tylko po grób. Taka przede wszystkim jest tematyka Joanny Szalonej; Królowej, najnowszego projektu re¿ysera Wiktora Rubina i dramatur¿ki Jolanty Janiczak. Spektakl zrealizowano w kieleckim Teatrze im. Stefana ¯eromskiego w Kielcach. |
 |
Joanna Szalona; Królowa (prapremiera polska 16 wrze¶nia 2011 r.) jest ósm± ju¿, wspóln± sztuk± m³odej pary twórców. Rubin ma na swoim koncie wiele nagród m.in. Nagrodê Teatraln± Miasta Gdañska za 2010 r. (Orgia P. Paolo Pasoliniego). Oprócz re¿yserii na krakowskim PWST, skoñczy³ socjologiê, natomiast Jolanta Janiczak jest z wykszta³cenia psychologiem, wspominam o tym, bo spektakl jest doskonale przemy¶lany pod wzglêdem natury psychologicznej cz³owieka. Widaæ, ¿e twórcy szczególnie zastanawiali siê nad motywami postêpowania postaci i ich racjonalnym wyt³umaczeniem.
Tytu³ow± Joannê zagra³a Agnieszka Kwietniewska, go¶cinnie wystêpuj±ca na kieleckiej scenie. Aktorka zrobi³a to tak ¶wietnie, ¿e rzeczywi¶cie wydawa³o siê jakby na chwilê sta³a siê szalon± królow±, a nie mia³a ³atwego zadania, bo taka rola mo¿e wyniszczaæ, a z pewno¶ci± kosztuje wiele emocji ( w dodatku jej postaæ nie jest zbyt przyzwoita). Obsadzenie Kwietniewskiej w tej roli by³o strza³em w dziesi±tkê, zw³aszcza, ¿e i z wygl±du przypomina trochê legendarn± królow± Kastylii. W postaæ jej ukochanego mê¿a genialnie wcieli³ siê Tomasz Nosinski. Król Filip „obrobiony” przez Janiczak idealnie pasuje do warunków aktorskich m³odego artysty. No i mo¿na pos³uchaæ doskona³ego wokalu aktora, który m. in. sam ¶piewa nad sob± „Requiem aeternam”. ¦wietni, jak zwykle, byli te¿ Wojciech Niemczyk (Karol) i Maciej Pesta (Suchy Fakt).
Widowisko teatralne przedstawia uwspó³cze¶nion± wersjê „historycznej legendy” o królowej Hiszpanii Joannie i jej mê¿u Filipie, których po³±czy³a wielka namiêtno¶æ. Filip Piêkny nie nale¿a³ jednak do wiernych, co zniszczy³o psychicznie królow± kochaj±c± mê¿a ca³e ¿ycie. Zazdrosna o inne kobiety, po przedwczesnej ¶mierci wspó³ma³¿onka (zmar³ w wieku 28 lat), wreszcie mia³a jego cia³o wy³±cznie dla siebie. Nie pozwoli³a go pochowaæ, zabroni³a zbli¿aæ siê do niego wszystkim osobnikom p³ci ¿eñskiej, dopuszcza³a siê aktów nekrofilii. Czy by³a szalona, a mo¿e po prostu kocha³a, ile kosztuje wielka mi³o¶æ, do czego jest zdolna zraniona kobieta? Te i wiele innych pytañ nale¿y sobie zadaæ po tym spektaklu. Odpowied¼ w zale¿no¶ci od indywidualnego postrzegania najwiêkszej namiêtno¶ci cz³owieka…. Mi³o¶ci….Dla mnie spektakl przestrzega przed ca³kowitym zatraceniem w uczuciu i polecam go szczególnie kobietom, które z natury s± bardziej uczuciowe.
Paulina Drozdowska