Kielce v.0.8

Muzyka
The Thors - Każdy jest inny

 drukuj stronę
Muzyka Rozmowy The Thors,
Wysłano dnia 30-08-2012 o godz. 12:41:54 przez rafa 14506

W przerwie w pracy nad płytą, w uroczych plenerach Bazy Zbożowej z zespołem The Thors rozmawia Sylwia Gawłowska.



Sylwia Gawłowska: Rozmawiam z zespołem The Thors. Zespół dziwaczny, bo powstały z potrzeby serca. Czy tak?

P. Fuczyk (FUNEK): Zespół powstał spontanicznie, bo trzeba było zagrać koncert dwa lata temu. I od tej pory istniejemy z przerwami.

Michał Krysiński (KARAZ): Zespół powstał z potrzeby serca, żeby zagrać koncert ku czci Wembleya, który zginął w wypadku. BF MEMORIAL 2010 r. Wydarzenie odbyło się w Pałacyku Zielińskich.

Funek: Przy okazji chciałem pozdrowić Krakersa, który grał wtedy w The Thors i prosić o wzmiankę, ze na tym koncercie - zamiast naszego obecnego basisty - grał Krakers.

S. Gawłowska: Jakie macie oczekiwania w stosunku do grania? Robicie to dla pieniędzy, dla funu...

M. Gawęcki (DIABEŁ): Ja zacząłem grać trochę później. Pierwszym basistą był Krakers, tak jak powiedzieli koledzy. Teraz robimy nowy materiał. Nagrywamy stary materiał. Zespół się zmienia, coś się dzieje. Robimy to, bo to ewoluuje.

S. Gawłowska: Czy macie intuicyjne podejście do grania muzyki? Czy może działacie według jakiegoś ustalonego schematu?

Diabeł: Trochę rzeczy robimy w domu na komputerze, trochę na próbach. Intuicyjnie. Nie układamy tego dla kogoś i pod kogoś.

Marcin Michniewski (MINTAJ): Chłopaki mówią całą prawdę. Czasami wymyślimy cos na próbie, czasami przynosimy coś w głowie, czasami Karaz przynosi coś ze sobą. Próbujemy, gramy, cos z tego wychodzi. Cos lepszego lub coś słabszego. Po prostu.

S. Gawłowska: Jakie jest Wasze podejście do tekstów, które tworzy Karaz? Energia koncertowa The Thors zdaje się przesłaniać istotę tych tekstów... Jak na to patrzycie?

Karaz: Po pierwsze. Muza hip-hopowa ma to do siebie, że...

Funek: Ale my nie gramy hip-hopu!

Karaz: Gramy, tylko Ty nie grasz i dlatego tak cięzko to idzie! (śmiech wszystkich) Muza hip-hopowa jest muzą, której najpierw się słucha, a potem na koncerty. Dopiero wtedy się wszystko rozumie. W drugą stronę to trochę ciężko jest. Ale trudno - chcemy zapierdalać słowami, a nie śpiewać trzy słowa na krzyż.

Diabeł: Jest inna konwencja zespołu, dlatego, ze nie ma grania z playbackami, podkładami, tylko gramy jako zespół żywy. Połączenie z wokalistą hip-hopowym to dość inne połączenie...

Funek: Uważam, że zespół cały czas szuka swojego stylu i cały czas się rozwija

Gawłowska: Mimo, ze nagrywacie płytę?!

Funek: Stary materiał nagrywamy.

Karaz: Nagrywamy materiał, a nie płytę.

Mintaj: Chodzi o to, ze my gramy muzykę przeróżną. Gramy reggae i heavy metal. Jest to wynikiem doświadczeń. Słuchamy muzyki od lat.

Diabeł: Taki zlepek trochę jest. To prawda.

Gawłowska: Jeśli powstanie The Thors ma czystą motywację. nie gracie dla pieniedzy, dla lansu itd... Czy Waszym zdaniem to chroni Was przed typowym dla kieleckich zespołów rozpadem? (Mam tu na myśli np. sytuację rozpadu MENoMiNi i innych ciekawych projektów muzycznych z Kielc)

Karaz: Te zespoły zawsze się rozpadają, kiedy pojawiają się konkrety. Płyta, wytwórnia, pieniądze. Nie doszliśmy do tego punktu, więc jeszcze się nie rozpadamy. Jak dojdziemy to się rozpadniemy i będziemy historia (śmiech reszty zespołu)

Gawłowska: W tym zespole pojawia się również znany kielecki DJ, muzyk, kompozytor Adam Dabek i jego kultowe, gitarowe "kłycie, kłyci". Adamie, czy Ty dobrze się bawisz czy ciężko pracujesz z The Thors?

Adam Dabek: Dobrze się bawię i ciężko pracuję. Szczególnie pracuję w domu (śmiech reszty zespołu). Wymyślam bardzo dużo piosenek, które później chłopaki odgrywają na próbach.

Gawłowska: Jakie jest Wasze nastawienie do kieleckiego środowiska muzycznego? Czujecie się troszkę w aucie, dlatego, ze gracie próby w tak awangardowym miejscu jak Baza Zbożowa? Czy czujecie się nieodłącznym elementem tego środowiska?

Karaz: Ponieważ jesteśmy bardzo fajni i wychodzimy na długie proste to często spotykamy się na spalonym i nam gwiżdżą, ale ogólnie kiedyś trafimy bramkę.

Gawłowska: Kiedy koncerty?

Diabeł: Najbliższy chyba we wrześniu. Jak się coś nie pozmienia

Karaz: We wrześniu, potem mamy 14 koncertów w październiku, siedem w listopadzie, 32 w grudniu, potem nie gramy, bo mi się rodzi dziecko. Potem w lutym mamy trasę aż do maja, więc jest ciężko będzie. (śmiech)

Mintaj: Jak zrobimy to co mamy zrobić, to z koncertami może być nieźle.

Gawłowska: Czy jesteście otwarci na współpracę z wokalistami?

Karaz: Jesteśmy otwarci. Właśnie do tej pierwszej epki będziemy współpracować z kultowym WOJTASEM.

Gawłowska: A jakie inne postaci z kieleckiego środowiska muzycznego budzą Wasz respekt, z kimś szczególnie się przyjaźnicie?

Karaz: Ze wszystkimi.

Funek: Utożsamiamy się ze wszystkimi.

Diabeł: Przede wszystkim gramy z wieloma osobami.

Funek: Chciałem dodać, że serdecznie pozdrawiam wszystkich muzyków i wszystkich, którzy grają i pracują w tym mieście. Składam im hołd i szacunek. Wszystkim, bez wyjątku. Strzelczykowi I Kolce też.

Gawłowska: No tak, Fuczyk - Jedyna Maść, Diabeł, z Kiniorem, Karaz - Luka, Lesbollah, Dabek z Markiem Terczem ostatnio. Mintaju, a Ty gdzie się udzielasz:

Mintaj: Ja się udzielam na ulicy. Biorę bęben i gram dla ludzi.

Gawłowska: Czy to granie z różnymi ludźmi uczy czy wprowadza chaos, bo jesteśmy wszędzie czyli nigdzie?

Karaz: Fifty fifty

Diabeł: Ja myślę, że to działa dobrze. To rodzaj rozwoju. Nie robimy coverów. To jest nowe wszystko. Więc się uczysz.

Karaz: Jamm session tak, ale nie przy robieniu muzyki. Poza tym totalna autorskość , a nie festyniarstwo.

Gawłowska: Inspiracje?

Dabek: Ja się inspiruję moim smutkiem na przykład, nostalgią i empatią. Dlatego wszystkie numery, które gramy pochodzą ode mnie. Oczywiście jestem najlepszy - to chyba oczywiste. (śmiech)

Gawłowska: Czy dobrze Wam się pracuje w tym mieście?

Dabek: To miasto sprzyja rozwojowi gangsterki, dilerów i innych koksiarzy.

Mintaj: Dla chcącego nic trudnego - jak ktoś chce mieszkać w Kielcach i się nie nudzić, to może to zrobić. Jak ktoś jest łajzą i tylko gada, ze jest do dupy wszystko to niech spada gdzieś. Taka jest prawda.

Funek: Kielce są fajne, ale niestety przez okres czasu, który tu mieszkam, obserwuję taką tendencję, że wszystkie zespoły, które tu grają odbijają się od takiej "BAŃKI". Kopuła wokół Kielc. W pewnym momencie wszyscy dochodzą do tego miejsca i odbijają się i wracają z powrotem. Nie da się wyjść dalej. I to jest najgorsze.

Mintaj: A kiedyś było na odwrót. Wtedy były inne czasu. Mniejsza konkurencja

Gawłowska: Mniejsza dostępność.

Mintaj: Dokładnie, ale tak to wyglądało. Kapela nagrywała płytę i gdzieś wskakiwała. Mimo, ze niszowe to im się udawało. My gramy oryginalnie wiec jest szansa na to.

Karaz: Chciałbym to podsumować krótkim cytatem naszego kolegi Ukania, który powiedział: "W latach dziewięćdziesiątych było za******ście, a teraz jest żenada i lipa".

Gawlowska: Czego Wam życzyć?

Wszyscy: "Nagrać płytę, szarpnąć kasę i z kapelą ruszyć w trasę!" (śmiech), (cyt. za: Paweł Kukiz)


Rozmawiała Sylwia Gawłowska, Fotografie: Kamil Smuga

The Thors


...

  Album The Thors


Komentarze

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, prosze sie zarejestrować

Anonim 07-09-2012 o godz. 13:49:51
Sylwia, nie spisuj "wywiadów" na żywca, jak leci bo to brzmi kretyńsko. Każdą odpowiedz, która tego wymaga można lekko zredagować i dać do autoryzacji. Miejscami masz takie chamskie naleciałości językowe, że to aż prosi się o chłostę. "Okres czasu", raz masz wulgaryzmy, raz je cenzurujesz gwiazdkami, zjadasz mnóóóóstwo ogonków przy polskich znakach. Pozdrawiam. Ukyty Krytyk
Anonim 08-09-2012 o godz. 22:53:55
Popieram. Ciekawa jestem kiedy kiedy nastąpi prohibicja na "produkcje" Sylwii na Wiciach, bo praktycznie wszystko co uda jej się "spłodzić" usiane jest błędami różnego rodzaju i kalibru.
Anonim 12-09-2012 o godz. 11:27:31
anonimy sie wypowiedziały hahaha :)
gewa 13-09-2012 o godz. 20:40:28
Szanowni Państwo, proszę o podpisywanie się nazwiskiem... anonimy traktuję jako zasciankowość .... i to jest słabe. Jeden otwarta na krytyczne uwagi INTELIGENTNYCH osób, które nie wstydzą się swojego nazwiska.
Anonim 15-09-2012 o godz. 19:48:51
"Jeden otwarta..." weź się już nie błaźnij analfabetko. Redakcjo WICI, widzicie i nie grzmicie?
gewa 17-09-2012 o godz. 13:42:27
Jak się nie podpisujesz to każdy ma "w głebokim poważniu" twoje uwagi - bo? - ciebie nie ma :D
Anonim 17-09-2012 o godz. 17:48:43
"poważniu". Brawo!
gewa 17-09-2012 o godz. 23:57:42
... i najwyraźniej nie ma Pan/ Pani nic do roboty? Niech się Pan/ Pani czymś zajmie - polecam robienie na drutach - wieczory są coraz dłuższe.

Ocena: 3.7/5 (1337)

Powiązane video

W temacie Muzyka

LUC & Rahim - Otwieramy ludziom umysły...

Skubas: Pomysłów mam aż za dużo

Jacek Bieleński: w Kielcach są ludzie ze lśnieniem

Tu Es Petrus - Ty Jesteś Skała

Hemp Gru - Klucz

74-678 exam products is that they can enable the candidates to get certified in 200-125 pdf 200-125 70-483 200-125 exam 642-999 300-210 pdf cism  |  200-125 IIA-CIA-PART3  |  cca-500  |  gpen  |  you can enjoy the full refund of purchasing fees policy. 70-534  |  cissp  |  300-101 pdf 1z0-062  |  200-125 pdf 210-260