- Moje prace to zabawa formą, kształtem, fakturą - wyjaśnia artysta. Na wystawie można podziwiać są multiplikacje rzeźb czyli te same twarze, ale zmienione pod wpływem różnych emocji. Nie brakuje czarno-białych rysunków, wywodzących się że stylistyki komiksu i jednocześnie jej zaprzeczającym. - Interesuje mnie detal, kompozycja. Jedynym kolorystycznym akcentem jest obraz cyfrowy. - Cała wystawa wzięła się z mojego cyfrowego malowania. Tam mogę poprawiać do woli. Dlaczego nie robić tego w rzeźbie? - dodaje Łukaszczyk.

Wernisaż wystawy odbył się w piątek 26 marca, o godz. 17 w Muzeum Historii Kielc przy ul. Leonarda. Wystawę można oglądać do 14 marca