Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules.php on line 9

Deprecated: Function ereg() is deprecated in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules.php on line 24

Deprecated: Function ereg() is deprecated in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules.php on line 24

Deprecated: Function ereg() is deprecated in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules.php on line 24

Deprecated: Function ereg() is deprecated in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/Content/index.php on line 69
Liberlandia - Moje Państwo - Radosław Nowakowski - Kielce
Kielce v.0.8

Warning: preg_match() [function.preg-match]: Delimiter must not be alphanumeric or backslash in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/includes/counter.php on line 43

Warning: preg_match() [function.preg-match]: Unknown modifier '2' in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/includes/counter.php on line 49

Warning: Missing argument 2 for OpenTable(), called in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/Content/index.php on line 74 and defined in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/themes/Wici/theme.php on line 267

Liberlandia - Moje Państwo

Radosław Nowakowski



Strona: 23/30

Cmentarz

Jeden wielki cmentarz.
Same trupy wokoło.

Ogród to wysypisko trupów. A nie widać ich. Åšmieci widać, a trupów nie widać. Tylko czasami - jakieÅ› porozrzucane pióra, Å›lad po dramacie, po niedawnej tragedii, czyli resztki po obiedzie. Za to muszych trupów dużo, na parapecie w pracowni ..... ale pracownia to nie ogród – szkoda, mogÅ‚aby być .....

A czy widziałeś kiedyś trupa książki?

Książki się rodzą. To oczywiste. To widać. To można prześledzić. To można sfilmować i pokazać w telewizji.

Podobno wszystko co siÄ™ rodzi umiera. „Podobno” jest tu potrzebne, bo pewnoÅ›ci nie mam. Może sÄ… takie istoty, które siÄ™ rodzÄ… (czyli zaczynajÄ… istnieć, pojawiajÄ… siÄ™), a nie umierajÄ… (czyli nie przestajÄ… istnieć, nie znikajÄ…). Albo jeszcze nie umarÅ‚y – chociaż już żyjÄ… (istniejÄ…) miliony lat – umrÄ… (zniknÄ…) za miliony lat i nikt tego nie zauważy, ani nie sfilmuje i bÄ™dziemy trwać w przekonaniu o ich nieÅ›miertelnoÅ›ci (nieznikalnoÅ›ci).

Nie wszystkie książki, które do tej pory siÄ™ zrodziÅ‚y (czyli które napisano i wydano) jeszcze istniejÄ…. JakaÅ› ich część już nie istnieje. O niektórych wiemy, że byÅ‚y, znamy ich tytuÅ‚y. O innych nic nie wiemy. Zniknęły. Nie ma ich. Tak jak zniknęły tysiÄ…ce, miliony motyli. FruwaÅ‚y, mieniÅ‚y siÄ™ w sÅ‚oÅ„cu i zniknęły.

Oto ostatni egzemplarz jakiegoÅ› tytuÅ‚u ginie na przykÅ‚ad w pożarze. I co? I już? I to koniec? Unicestwienie. Åšmierć. Nikt już tej książki nie przeczyta. JeÅ›li nie byÅ‚a interesujÄ…ca, to nikt o niej nikomu nie opowie, nie bÄ™dzie jej wspominaÅ‚ z rozrzewnieniem albo ze zgrozÄ…. Nikt potem nie bÄ™dzie przekazywaÅ‚ o niej żadnych wstrzÄ…sajÄ…cych opowieÅ›ci, żadnych Å‚garstw ani przesadnych zachwytów. Nikt jej nie bÄ™dzie żaÅ‚owaÅ‚, bo nikt o jej istnieniu nie bÄ™dzie wiedziaÅ‚.

Może książka rodzi siÄ™, kiedy zaczynam jÄ… czytać, umiera zaÅ› kiedy koÅ„czÄ™ jÄ… czytać i przeczytanÄ… odkÅ‚adam na póÅ‚kÄ™. Wtedy biblioteka byÅ‚aby cmentarzem książek... Metafora efektowna, naciÄ…gana i pokraczna.

Wyobrażam sobie jakÄ…Å› przeÅ›wietnÄ… komisjÄ™, znakomite konsylium, które po przeprowadzeniu wyczerpujÄ…cych (zarówno dla przedmiotu jak i podmiotów, dla badanego jak i badajÄ…cych) badaÅ„ stwierdza uroczyÅ›cie i ponad wszelkÄ… wÄ…tpliwość, że ta oto książka nie nadaje siÄ™ już do niczego, już siÄ™ nie da jej czytać, że to co w niej napisane jest tylko rzężeniem godnym miana ostatniego tchu. Oto trup. Teraz należy go pochować. Albo w gustownej trumience. Albo w glinianym naczyniu. Albo w srebrnej szkatuÅ‚ce. Albo spalić na wspaniaÅ‚ym stosie. Albo oddać na makulaturÄ™. W zależnoÅ›ci od zasÅ‚ug. I zgodnie z widzimisiÄ™ przeÅ›wietnej komisji.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Książka to cmentarz. Bo każde sÅ‚owo to ukatrupiona myÅ›l. Spójrz na tekst jako na plan cmentarza. RzÄ™dy grobów, a miÄ™dzy nimi alejki. Ponura metafora czy szczera prawda? Nieszczera prawda.... brzmi trochÄ™ lepiej, mniej tragicznie ...... jakaÅ› szansa pobrzmiewa, jakieÅ› zÅ‚udzenie ......

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Po przeczytaniu książki wszystkie słowa zsypujemy do ogromnej kadzi. Tam mieszamy je i mielimy, a potem na puste strony wysypujemy (wylewamy) zupełnie inny ich układ, inną opowieść.

Taka to Å›mierć książki – takie to narodziny książki.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Kiedy umiera sÅ‚owo: kiedy nikt go już nie używa? kiedy nikt go już nie pamiÄ™ta? kiedy nie ma go już w żadnym sÅ‚owniku? Bo jeÅ›li gdzieÅ› w jakimÅ› zakamarku swojej pamiÄ™ci przechowuje je choćby jedna osoba i w każdej chwili mogÅ‚aby go z tego zakamarka wydobyć, to znaczy, że jeszcze siÄ™ w nim życie tli. Zatem martwe sÅ‚owa to te, które przestaÅ‚y istnieć, które osiÄ…gajÄ… status jakby-nigdy-ich-nie-byÅ‚o. Nie da siÄ™ okreÅ›lić liczby umarÅ‚ych sÅ‚ów. Nie da siÄ™ o nich nic powiedzieć, ani napisać. Nic a nic. Dlatego sÄ… martwe.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

MogÅ‚yby jednak być zebrane w ksiÄ™dze, o której istnieniu nikt by nic nie wiedziaÅ‚. MusiaÅ‚yby jednak być udzielone (przez kogo?) gwarancje, że taka ksiÄ™ga nie zostanie znaleziona, bo znalezienie jej oznaczaÅ‚oby zmartwychwstanie zapisanych w niej sÅ‚ów. ZaÅ› zmartwychwstanie oznaczaÅ‚oby tylko tyle, że one nie umarÅ‚y. Nie mogÅ‚oby zatem być choćby najmniejszego podejrzenia, że taka ksiÄ™ga istnieje, albowiem takie podejrzenie oznaczaÅ‚oby możliwość odnalezienia jej, która z kolei oznaczaÅ‚aby iskierki życia w tych sÅ‚owach.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Nie ma wiÄ™c cmentarza sÅ‚ów, bo być go nie może.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Cmentarz książek mógÅ‚by być.
Jakże to: martwe książki, a w nich żywe słowa?

Nie, nie byÅ‚oby przecież książek. ByÅ‚yby tylko tytuÅ‚y. Cmentarz książek byÅ‚by tylko katalogiem książek, których już nie ma, których już nie można dostać. Nigdzie. W żadnej bibliotece. W żadnym antykwariacie. ZostaÅ‚yby tylko recenzje. Tak jak zostajÄ… tylko wspomnienia.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

JeÅ›li sÅ‚owo jest grobem myÅ›li, to ten tekst, jak każdy tekst, jest cmentarzem. Można by zatem tu i ówdzie zaglÄ…dnąć. To lub tamto ekshumować. Co by tu wybrać?



Warning: Missing argument 1 for OpenTable(), called in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/Content/index.php on line 173 and defined in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/themes/Wici/theme.php on line 267

Warning: Missing argument 2 for OpenTable(), called in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/Content/index.php on line 173 and defined in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/themes/Wici/theme.php on line 267


Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: [2002] Network is unreachable (trying to connect via tcp://104.m.tld.pl:3306) in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/includes/ajaxstarrater/_config-rating.php on line 26

Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: Network is unreachable in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/includes/ajaxstarrater/_config-rating.php on line 26
Error connecting to mysql