Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules.php on line 9

Deprecated: Function ereg() is deprecated in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules.php on line 24

Deprecated: Function ereg() is deprecated in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules.php on line 24

Deprecated: Function ereg() is deprecated in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules.php on line 24

Deprecated: Function ereg() is deprecated in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/Content/index.php on line 69
Liberlandia - Moje Państwo - Radosław Nowakowski - Kielce
Kielce v.0.8

Warning: preg_match() [function.preg-match]: Delimiter must not be alphanumeric or backslash in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/includes/counter.php on line 43

Warning: preg_match() [function.preg-match]: Unknown modifier '2' in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/includes/counter.php on line 49

Warning: Missing argument 2 for OpenTable(), called in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/Content/index.php on line 74 and defined in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/themes/Wici/theme.php on line 267

Liberlandia - Moje Państwo

Radosław Nowakowski



Strona: 3/30

Granica

Moja pierwsza wizyta zagraniczna nie odbyÅ‚a siÄ™ z powodu pogody. RozpadaÅ‚o siÄ™, a moja wizyta miaÅ‚a mieć charakter wybitnie roboczy. Nie miaÅ‚em wygÅ‚aszać wielce górnolotnej mowy peÅ‚nej niezrozumiaÅ‚ych sÅ‚ów i niejasno zdefiniowanych lub zupeÅ‚nie nieokreÅ›lonych pojęć w rodzaju wolność, czÅ‚owiek, i tak dalej. MiaÅ‚em przynieść mleko. Liberlandia nie produkuje mleka, produkuje za to dużo trawy, którÄ… chÄ™tnie zjadajÄ… cudzoziemskie krowy (to w ramach miÄ™dzypaÅ„stwowej wymiany agrokulturalnej.)
OczywiÅ›cie drugim warunkiem i to warunkiem koniecznym do przekroczenia granicy jest jej istnienie. Otóż to. Podobno paÅ„stwo musi mieć granice. Podobno bez granic paÅ„stwo ginie, niknie, rozpÅ‚ywa siÄ™, rozmywa.
Granice to bardzo ważny problem. Niezwykle istotny. Fundamentalny. Problem wagi państwowej.
Oczywiście najlepszym, jedynym skutecznym i definitywnym rozwiązaniem tego problemu byłoby zniesienie granic. Brak granic = brak problemu granic. Wydaje się to oczywiste. Lecz tylko wydaje. Zawsze wszystko tylko się wydaje.
WÅ‚aÅ›ciwie to jestem już bliski takiego definitywnego rozwiÄ…zania. Od poÅ‚udnia Liberlandia częściowo przechodzi niepostrzeżenie w zagraniczny ogród, a częściowo ma tak zwanÄ… granicÄ™ naturalnÄ…, czyli rzeczkÄ™. Od zachodu miejscami równie niepostrzeżenie staje siÄ™ cudzoziemskim sadem, lecz w innym miejscu styk mojego sadu i nie mojego pola jest aż nadto wyraźny ..... A od wschodu niepostrzegalność psuje droga nawet nie polna, ledwie dwie koleiny stopniowo zanikajÄ…ce w trawie - dojazd na łąki, do rzeczki, do pól za rzeczkÄ…, do lasu za polami za rzeczkÄ… za łąkami. Lecz tak siÄ™ dzieje nawet nie do poÅ‚owy, ledwie do jednej trzeciej, jako że dalej sady sczepiajÄ… siÄ™ ze sobÄ… nierozerwalnie, a za nimi łąki. Cóż to jednak za marna niepostrzegalność! ZupeÅ‚nie marna. Nie trzeba nawet szukać kamieni narożnych wkopanych kilka lat temu - przecież i tak wszyscy wiedzÄ…, która jabÅ‚onka jest moja, a która nie, która gałąź, który krzaczek, które źdźbÅ‚o. Wszyscy obywatele paÅ„stw oÅ›ciennych. ZupeÅ‚nie jakby tam byÅ‚a namalowana biaÅ‚a linia niczym na boisku, albo pozostawiony trwaÅ‚y Å›lad zapachowy lub też przezroczysta Å›ciana z nietÅ‚ukÄ…cego siÄ™ szkÅ‚a Å‚atwoprzenikalnego ...... A od póÅ‚nocy? Od póÅ‚nocy jest droga, zwykÅ‚a droga, jeszcze niedawno peÅ‚na wybojów, kurzÄ…ca biaÅ‚ym pyÅ‚em kiedy byÅ‚o sucho, teraz wyasfaltowana. PÅ‚ot, który tam staÅ‚ rozebraÅ‚em. ZostawiÅ‚em tylko betonowe sÅ‚upki i poziome żerdzie; lecz żerdzie zmurszaÅ‚y, spróchniaÅ‚y, rozsypaÅ‚y siÄ™, wiÄ™c je zdjÄ…Å‚em. I miaÅ‚em nawet pomysÅ‚ na nowe ogrodzenie, lecz potem wyobraziÅ‚em sobie zielonÄ… Å›cianÄ™: gdyby tak tylko uzupeÅ‚nić przerwy pomiÄ™dzy ogromnÄ… narożnÄ… lipÄ…, przycupniÄ™tymi pod jej gałęziami wisienkami, rozÅ‚ożystÄ… na wpóÅ‚ dzikÄ… Å›liwkÄ… mirabelkÄ…, mÅ‚odym Å›migÅ‚ym klonem i krzaczkami róż rozczochranych . . . . . . zielona Å›ciana na której osiadaÅ‚by biaÅ‚y kurz, a kiedy liÅ›cie opadnÄ… - gÄ…szcz gałęzi, sztywna sieć, w którÄ… nie wpadaÅ‚aby Å‚awice ptaków . . . . . już rosnÄ… pierwsze pÄ™dy wikliny i wnet rozpocznie siÄ™ wielkie wyplatanie – bÄ™dzie kiedyÅ› żywa Å›ciana, zielona fala . . . .
A jeśli nie da się nie mieć granic, to przynajmniej winny one być otwarte.
Oto granice, które łączÄ… miast dzielić
O tak, zdecydowanie tak. To byłyby piękne granice.
Oksymoroniczne.
Antylogiczne.
Niedorzeczne i paradoksalne.
Lecz przede wszystkim zupełnie idiotyczne.
Oburzająco obłudne czyli normalne.
Granica niczym bÅ‚ona komórkowa, niczym skóra na moim ciele, niczym skorupa szczeżui. Przegroda przepuszczajÄ…co-niedopuszczajÄ…ca... A gdyby już nam siÄ™ udaÅ‚o odrzucić Å›mieszność i niedorzeczność powyższych stwierdzeÅ„, to należaÅ‚oby zapytać: co z czym miaÅ‚aby ta granica łączyć i dla kogo miaÅ‚aby być otwarta? Po czym należaÅ‚oby na te pytania odpowiedzieć, a odpowiedzi wydrukować i upublicznić. We wszystkich szanujÄ…cych siÄ™ paÅ„stwach tak siÄ™ nie robi. Dlatego też te paÅ„stwa sÄ… tak szanowane. Moje paÅ„stwo nie szanuje siÄ™ zupeÅ‚nie, dlatego może sobie pozwolić na ogÅ‚oszenie drukiem i upowszechnienie tego, co w szanujÄ…cych siÄ™ paÅ„stwach może być przedmiotem jedynie tajnej instrukcji ustnej, istnienia której należy zaprzeczać jako pozostajÄ…cej w sprzecznoÅ›ci z powszechnie nieobowiÄ…zujÄ…cymi normami. Wiadomo bowiem, że normy niespisane sÄ… zdecydowanie ważniejsze od tych spisanych. I niech nie zwiedzie nas najgorliwsze nawet oburzanie siÄ™ i zaprzeczanie...
Zatem, moje otwarte granice pozostają zamknięte dla:
tych przebrzydÅ‚ych, zupeÅ‚nie nikomu niepotrzebnych i nie wiadomo po co siÄ™ rodzÄ…cych much, a w szczególnoÅ›ci tych dużych, bardzo wÅ‚ochatych, jak również tych w kolorowych pancerzach o metalicznym poÅ‚ysku
oczywiÅ›cie dla komarów
również dla czerwcowych przymrozków i majowych też
a przede wszystkim dla zimy (jak widać zima zrozumiała)
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Tak, lista powyższa jest bardzo krótka. BÄ™dzie uzupeÅ‚niana. W stosownym czasie i stosownych komunikatach. Wszak Liberlandia jest bardzo mÅ‚odym paÅ„stwem. (Choć wydaje siÄ™ stara jak Å›wiat - jak zwykle wszystko tylko siÄ™ wydaje.) Granice nadal pozostajÄ… otwarte.
Teraz druga odpowiedź.
Co z czym ta granica łączy? Wnętrze z zewnętrzem. To co w obrębie tych granic z tym co poza nimi.
Ach!
(KiedyÅ› widziaÅ‚em cykl piÄ™knych zdjęć. DokumentowaÅ‚y one budowÄ™ malutkiego domku w ogromnym pejzażu. W bezdrzewnej islandzkiej przestrzeni. Domek budowany byÅ‚, jak przeczytaÅ‚em w objaÅ›nieniu, w sposób tradycyjnie islandzki. Najpierw prosty szkielet, a potem Å›ciany. Lecz tu odstÄ™pstwo! Domek zostaÅ‚ otapetowany od zewnÄ…trz. Na zewnÄ…trz też zostaÅ‚y powieszone w oknach firanki i ustawione na parapetach doniczki z kwiatami. A wnÄ™trze wybito falistÄ… blachÄ…. Tak oto dokonaÅ‚o siÄ™ przenicowanie domu, a z nim przenicowanie Å›wiata. I teraz ów Islandczyk wchodzi do zewnÄ…trz, a wychodzi na wewnÄ…trz. W Å›rodku domu, czyli w domu ma caÅ‚y Å›wiat, a na zewnÄ…trz ledwie komórkÄ™, małą i ciasnawÄ… ..... I teraz rozmyÅ›lam, jakby tu przenicować LiberlandiÄ™.)
I jeszcze ta granica łączyłaby to co moje z tym co nie moje.
Och!
To ci dopiero karkołomna granica. To wręcz granica karkołomności: łączyć moje z nie moim! Piramidalnie fantastyczne!
Lecz co to znaczy: moje?


Lecz mogłaby to być zupełnie inna wizyta.
Siadam przy biaÅ‚ym blacie. Przed oknem. Jest cicho i nieruchomo. Dom Å›pi. SÅ‚oÅ„ce jest schowane za Å›cianÄ… wielkich lip. Åšciana liÅ›ci jest jeszcze na tyle szczelna, że blask nie zalewa szyby. Przeczytam jednak kilka stron lub kilka kartek i blask wydobÄ™dzie siÄ™ zza owej zielonej Å›ciany-granicy i biaÅ‚y blat stanie siÄ™ jeszcze bielszy, zacznie palić i pÅ‚onąć. BiaÅ‚y papier bÄ™dzie lÅ›nić tak mocno, że czytanie stanie siÄ™ prawie niemożliwe. Ale to nie bÄ™dzie trwaÅ‚o dÅ‚ugo. Potem pojawi siÄ™ cieÅ„ domu ..... Ja już wtedy bÄ™dÄ™ gdzie indziej. Przy blacie niebieskim. BÄ™dÄ™ odbywaÅ‚ innÄ… podróż.
Siadam zatem przy biaÅ‚ym blacie i biorÄ™ książkÄ™. TÄ™ w sztywnej, czarnej okÅ‚adce. Ze zÅ‚otymi literami. Te litery sÄ… inne niż te pojawiajÄ…ce siÄ™ teraz na ekranie. Wszakże litery górnego napisu nie sÄ… mi caÅ‚kiem obce, choć niektóre majÄ… zupeÅ‚nie inne ksztaÅ‚ty. Znam je jednak na tyle, że potrafiÄ™ uÅ‚ożyć z nich sÅ‚owa i je odczytać i zamienić na sÅ‚owa w innym jÄ™zyku: MAHABHARATA KsiÄ™ga LeÅ›na (Aranyakaparwa). Dolnego napisu nie mogÄ™ odczytać. Litery sÄ… dla mnie tylko dekoracyjnymi zawijasami, tajemniczÄ… Å›cieżkÄ…. MogÄ™ siÄ™ tylko domyÅ›lać, że tworzone przez nie sÅ‚owa znaczÄ… to samo, co napis u góry. MogÄ™ siÄ™ też cieszyć, że kilkaset kartek zawartych pomiÄ™dzy okÅ‚adkami nie jest zapeÅ‚nionych takimi wÅ‚aÅ›nie literami, bo wtedy moja podróż byÅ‚aby błądzeniem po omacku ..... a może byÅ‚aby próbÄ… przejÅ›cia przez gÄ™sty las nocÄ… ciemnÄ…, bezgwiezdnÄ… i bezksiężycowÄ… ......
Otwieram okÅ‚adkÄ™. Przekraczam granicÄ™. Zaczynam wizytÄ™ zagranicznÄ…. RoboczÄ…. Czego szukam? Co bÄ™dÄ™ zaÅ‚atwiaÅ‚? Jakiej wymiany dokonywaÅ‚? Czy bÄ™dÄ™ chciaÅ‚ stamtÄ…d coÅ› sprowadzić? JakieÅ› sÅ‚owa, których tu nie ma? ....... Czy sÄ… jakieÅ› sÅ‚owa, których tu nie ma? Och tak. Z pewnoÅ›ciÄ… nie ma tu bardzo wielu sÅ‚ów. A czy potrzebne sÄ… nowe, coraz to inne? Przecież z tych, które tu mam mogÄ™ ukÅ‚adać najprzeróżniejsze książki. Przecież nic innego nie robiÄ™ tylko rozsypujÄ™ sÅ‚owa i ukÅ‚adam z nich coraz to inne opowieÅ›ci. RozsypujÄ™ opowieÅ›ci i ukÅ‚adam z nich coraz to inne książki. RozsypujÄ™ książki i ukÅ‚adam z nich coraz to inne biblioteki ......
To ciekawe: jakie są granice książki? czym są? czy są? Bo przecież nie okładka jest granicą książki. Och nie. Z całą pewnością nie.


Warning: Missing argument 1 for OpenTable(), called in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/Content/index.php on line 173 and defined in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/themes/Wici/theme.php on line 267

Warning: Missing argument 2 for OpenTable(), called in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/Content/index.php on line 173 and defined in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/themes/Wici/theme.php on line 267


Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: [2002] Network is unreachable (trying to connect via tcp://104.m.tld.pl:3306) in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/includes/ajaxstarrater/_config-rating.php on line 26

Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: Network is unreachable in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/includes/ajaxstarrater/_config-rating.php on line 26
Error connecting to mysql