Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules.php on line 9

Deprecated: Function ereg() is deprecated in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules.php on line 24

Deprecated: Function ereg() is deprecated in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules.php on line 24

Deprecated: Function ereg() is deprecated in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules.php on line 24

Deprecated: Function ereg() is deprecated in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/Content/index.php on line 69
Liberlandia - Moje Państwo - Radosław Nowakowski - Kielce
Kielce v.0.8

Warning: preg_match() [function.preg-match]: Delimiter must not be alphanumeric or backslash in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/includes/counter.php on line 43

Warning: preg_match() [function.preg-match]: Unknown modifier '2' in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/includes/counter.php on line 49

Warning: Missing argument 2 for OpenTable(), called in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/Content/index.php on line 74 and defined in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/themes/Wici/theme.php on line 267

Liberlandia - Moje Państwo

Radosław Nowakowski



Strona: 7/30

Kalendarz

Kalendarz jest ważny. Bardzo ważny. Ważniejszy niż bardzo wiele innych spraw i rzeczy (tu przydaÅ‚yby siÄ™ jakieÅ› konkrety, lecz nic mi nie przychodzi do gÅ‚owy – może to i dobrze – wszak wiadomo, że szczegóÅ‚y i konkrety sÄ… niebezpieczne, bo siedzi w nich diabeÅ‚ i mÄ…ci, psuje, szarpie, rozbija i burzy to, co tak Å‚adnie wyglÄ…da i bÅ‚yszczy na zewnÄ…trz)... MogÅ‚oby siÄ™ nawet wydawać, że bez kalendarza paÅ„stwo nie może funkcjonować. Ba! żyć siÄ™ nie da! Bo i jak tu żyć, kiedy nie wiadomo co siÄ™ kiedy wydarzyÅ‚o ani co siÄ™ kiedy stanie? Bez kalendarza nie wiadomo ani kiedy pracować, ani kiedy wypoczywać, ani kiedy jak siÄ™ ubrać, ani kiedy co ugotować, ani kiedy zapÅ‚acić rachunek za prÄ…d i za telefon, ani kiedy Å›wiÄ™tować, ani kiedy komu zÅ‚ożyć życzenia z okazji czegoÅ› tam... Nic nie wiadomo. Po prostu kompletny chaos. Zawierucha. Zamieć taka straszna, że nic nie widać dookoÅ‚a, że nie wiadomo w którÄ… stronÄ™ iść, nie wiadomo gdzie siÄ™ co zaczyna, a gdzie koÅ„czy. JakaÅ› mgÅ‚a potworna wszystko oblepiajÄ…ca.

Zatem kalendarz musi być. Tak się wydaje. Tak. Wydaje się to tak oczywiste, że aż zastanawianie się nad tym wydaje się zupełnie niestosowne, niegodziwe, niepojęte. A jednak....

Niech będzie kalendarz. Ale jaki? Wszak jest wiele kalendarzy. Bardzo wiele. Chociaż żyjąc według jednego kalendarza, strach pomyśleć, że są jakieś inne, że mogą być inne początki i końce. Bo to mogłoby znaczyć, że te nasze początki i końce niekoniecznie muszą być właściwe.

NajÅ‚atwiej byÅ‚oby przyjąć za obowiÄ…zujÄ…cy na terenie paÅ„stwa ten kalendarz, który jest najpowszechniejszy. Wtedy byÅ‚oby najmniej kÅ‚opotów. Lecz tylko pozornie. Z pewnoÅ›ciÄ… nie byÅ‚oby kÅ‚opotów z ustalaniem dat, z ich kalibracjÄ…, albowiem byÅ‚yby one takie same jak (prawie) wszÄ™dzie. Ale też tym samym oznaczaÅ‚oby to przyjÄ™cie pewnego punktu widzenia, który niekoniecznie musiaÅ‚by być zgodny z liberlandzkim. Wbrew pozorom kalendarz nie jest neutralny Å›wiatopoglÄ…dowo. WrÄ™cz przeciwnie – kalendarz jest esencjÄ… Å›wiatopoglÄ…du.

Najważniejszy w kalendarzu wydaje siÄ™ punkt zerowy. Logicznym posuniÄ™ciem byÅ‚oby zatem wybranie na ten punkt jakiegoÅ› bardzo ważnego wydarzenia. Najważniejszym wydarzeniem w życiu Liberlandii wydaje siÄ™ moment jej powstania. Tak jak w życiu każdej istoty najważniejszy wydaje siÄ™ moment jej narodzin. Każdej istoty żywej i nie-żywej. Albowiem istoty nieżywe też majÄ… swój moment narodzin, który zwykliÅ›my nazywać momentem powstania. Na przykÅ‚ad fotel na którym siedzÄ™. I tu pojawiajÄ… siÄ™ wÄ…tpliwoÅ›ci. Bo może jednak ważniejsze od narodzin jest poczÄ™cie. A może ważniejsze od poczÄ™cia sÄ… wydarzenie, które doprowadziÅ‚y do tego poczÄ™cia? (W przypadku nie-żywego fotela byÅ‚by to zapewne moment wymyÅ›lenia tego konkretnego fotela, ale żeby taki moment mógÅ‚ nastÄ…pić, musiaÅ‚ go poprzedzić moment wymyÅ›lenia fotela w ogóle, czyli czegoÅ› wygodnego do siedzenia. I tak dalej.) OczywiÅ›cie moment narodzin jest dlatego uważany za ważniejszy od momentu poczÄ™cia czy też wymyÅ›lenia, że jest on Å‚atwy do wskazania. PoczÄ™cie z reguÅ‚y ginie we mgle nieokreÅ›lonoÅ›ci czasowej – to znaczy nie wiadomo kiedy dokÅ‚adnie nastÄ…piÅ‚o. ZresztÄ… pojÄ™cie momentu też jest dosyć niejasne. ZakÅ‚ada siÄ™, że moment jest punktem na osi czasu (oczywiÅ›cie wtedy kiedy czas wizualizujemy w postaci osi majÄ…cej formÄ™ linii ciÄ…gÅ‚ej i prostej, co niekoniecznie musi być zgodne ze stanem rzeczywistym), gdy tymczasem moment nigdy nie jest punktem, lecz zawsze odcinkiem, nawet jeÅ›li bardzo krótkim, to jednak odcinkiem, a odcinek jak to odcinek skÅ‚ada siÄ™ z wielu punktów. Czyli już na wstÄ™pnie dopuszczamy siÄ™ przekÅ‚amaÅ„, uproszczeÅ„ i niecnych manipulacji. SprawÄ™ komplikuje też fakt, że istnieje inny, jak siÄ™ wydaje równie ważny moment w życiu wszystkich istot żywych i nie-żywych – jest nim Å›mierć czyli zniszczenie. Trudno jednak byÅ‚oby przyjąć upadek i unicestwienie paÅ„stwa za punkt zerowy obowiÄ…zujÄ…cego w nim kalendarza. Nie byÅ‚oby to jednak niemożliwe. Ostatecznie można sobie wyobrazić wielki kalendarz Å›cienny wiszÄ…cy w jakimÅ› ważnym miejscu. Codziennie uroczyÅ›cie zrywana byÅ‚aby jedna kartka odmierzajÄ…c tym samym nieuchronne podążanie ku zagÅ‚adzie paÅ„stwa. JedynÄ… trudnoÅ›ciÄ… w realizacji owej wizji byÅ‚aby piramidalna trudność w ustaleniu liczby kartek. Zarówno prognozy powstaÅ‚e w rygorze najÅ›ciÅ›lej logicznego myÅ›lenia jak i te wywróżone z Å‚odyg różnych zielsk byÅ‚yby obciążone zbyt dużym błędem... ZresztÄ… owe ważne wydarzenia sÄ… faktycznie tylko zwieÅ„czeniem caÅ‚ego ciÄ…gu wydarzeÅ„, a ich ważność wynika jedynie z ich spektakularnoÅ›ci. Jest ona zatem zupeÅ‚nie fikcyjna. JeÅ›li bowiem okazuje siÄ™, że aby staÅ‚o siÄ™ coÅ› ważnego musi najpierw stać siÄ™ coÅ› zupeÅ‚nie nieważnego, to w takim razie oba wydarzenie sÄ… równie ważne. Wszystko to prowadzi do wniosku, że każdy moment jest równie ważny i równie nieważny, czyli ocenianie ich w kategoriach ważny-nieważny nie ma zupeÅ‚nie sensu. To z kolei prowadzi do wniosku, że momentem zerowym kalendarza może być każdy moment wyznaczony przez dowolne wydarzenie. Czy nie lepiej zatem byÅ‚oby wybrać na punkt zerowy jakieÅ› wydarzenie nie obciążone ideologicznie? ByÅ‚oby, lecz problem polega na tym, że skoro wszystkie wydarzenia sÄ… równie ważne-nieważne, to wszystkie sÄ… równie nieneutralne Å›wiatopoglÄ…dowo i obciążone ideologicznie. Najlepiej zatem byÅ‚oby nie wybierać żadnego momentu. Lub codziennie wybierać inny. Albo skonstruować maszynÄ™ losujÄ…cÄ…, która co roku losowaÅ‚aby takie wydarzenie. MusiaÅ‚aby to być jednak niewiarygodnie wielka i potężna maszyna, albowiem musiaÅ‚aby mieć w swojej bazie danych WSZYSTKIE wydarzenia. Znacznie prostszym rozwiÄ…zaniem jest zatem oÅ› pozbawiona punktu zerowego. Lub jakiÅ› pÅ‚ywajÄ…cy punkt zerowy. Uff! Chwila przerwy.

 

Lecz oÅ› czasu to tylko część kalendarza. CoÅ› jakby tory. Albo szyna. Po niej toczy siÄ™ koÅ‚o. DzieÅ„-noc. Pory roku. Jedyny naturalny kalendarz respektowany przez wszystkie istoty. Rok. Rok skÅ‚adajÄ…cy siÄ™ z 365 piÄ™ciu dni i nocy tak samo ważnych-nieważnych. Bo w każdym wydarzyÅ‚o siÄ™ tyle samo rzeczy i spraw ważnych i nieważnych z punktu widzenia wszystkich istot. WiÄ™c niech każda istota wyznacza (lub nie wyznacza) i Å›wiÄ™tuje (lub nie Å›wiÄ™tuje) poczÄ…tek roku wtedy kiedy uzna to za stosowne. I chociaż najbardziej predestynowane do takiej funkcji wydajÄ… siÄ™ cztery dni: najkrótszy, najdÅ‚uższy i te dwa trwajÄ…ce tyle samo co nastÄ™pujÄ…ce po nich noce, to każdy inny dzieÅ„ z równym powodzeniem może być uznany za poczÄ…tek nowego roku. Czy jednak ma jakiÅ› sens, głębszy lub pÅ‚ytszy, wyznaczanie poczÄ…tku koÅ‚a? I mówienie: oto dokonaÅ‚o siÄ™ przetoczenie koÅ‚a i teraz zaczyna siÄ™ nowe koÅ‚o? Ważne jest to, że pada Å›nieg, a potem topnieje, że wyrasta trawa, a potem liÅ›cie żóÅ‚knÄ…. Z tego można siÄ™ cieszyć i z tego smucić. Tym siÄ™ można zachwycać i tym przerażać. I zamiast liczyć dni, lepiej rozglÄ…dać siÄ™ dookoÅ‚a i sycić oczy mieniÄ…cymi siÄ™ barwami, a uszy napeÅ‚niać choćby wrzaskiem gawronów, co chmurÄ… obsiadÅ‚y okoliczne drzewa.

DzieÅ„-noc. Wiosna-lato-jesieÅ„-zima. Pora-deszczowa-pora-sucha. Jasno-ciemno. Zimno-ciepÅ‚o. Mokro-sucho. To jedyny naturalny kalendarz. I w swej naturalnoÅ›ci zupeÅ‚nie obojÄ™tny. Każdy inny jest nienaturalny. Każdy inny jest despotyczny. Każdy inny jest okrutnym tyranem, któremu ludzie poddajÄ… siÄ™ jednak z zadziwiajÄ…cÄ… luboÅ›ciÄ… pogrążeni w przekonaniu, że bez niego marnie zginÄ…, oszalejÄ… i zwariujÄ…. Å»e Å›wiat caÅ‚y zginie, oszaleje i zwariuje. A tu wystarczy wyjść do ogrodu. WychodzÄ™ i co widzÄ™? CaÅ‚kowitÄ… obojÄ™tność, zupeÅ‚ny brak zainteresowanie tym, czy dzisiaj jest czwartek czy może sobota, czy dziewiÄ…ty czerwca czy siódmy lipca, czy należy pracować czy Å›wiÄ™tować. I nic siÄ™ z tego powodu nie dzieje, nic tam nie wiÄ™dnie z braku podziaÅ‚u roku na tygodnie, dekady czy miesiÄ…ce. I wszystkie istoty wiedzÄ… co robić, jak siÄ™ zachowywać, jakie przybrać stroje, jak siÄ™ puszyć i co jeść, chociaż dni pozostajÄ… nieokreÅ›lone i nie nazwane. Prawie wszystkie. Bo istotom zwanym ludźmi wydawaÅ‚oby siÄ™, że nie wiedzÄ…. A skoro by im siÄ™ tak wydawaÅ‚o, to by nie wiedzieli, bo by im do gÅ‚owy nie przyszÅ‚o, że wiedzieć mogÄ….

Uff! chwila przerwy.
 

Nie po to Liberlandia jest ziemią wolną, żeby hołdować wyuzdanym, rozbuchanym totalitaryzmom co skrycie, cicho i niezauważalnie organizują każdy centymetr i każdą chwilę naszego życia.

Nie będzie kalendarza.

(A cóż to znowu za problem naliczać opÅ‚aty za rozmowy telefoniczne od momentu podłączenia danego abonenta do sieci? I niechby pÅ‚aciÅ‚ co dwadzieÅ›cia dni, albo co czterdzieÅ›ci jeden. Co tyle dni, co ile by siÄ™ umówiÅ‚. I już.)

Albo niech każdy ma swój, jeÅ›li chce. To mu wolno. I choć to kraina wolnoÅ›ci, nie wolno mu bÄ™dzie narzucać swojego kalendarza komukolwiek..... O naiwnoÅ›ci! Przecież wszyscy (jacy wszyscy? kto to miaÅ‚by być? kto to bÄ™dzie?) bÄ™dÄ… robić tylko to wÅ‚aÅ›nie – bÄ™dÄ… narzucać innym swój kalendarz, bÄ™dÄ… zmuszać innych by respektowali tylko ich Å›wiÄ™ta te inne bÄ™dÄ… uznawać za idiotyczne, gÅ‚upie i nienaturalne. Nienaturalne (sic!) Chociaż nikt przecież nigdy i nigdzie nie widziaÅ‚, żeby Natura cokolwiek gdziekolwiek i kiedykolwiek Å›wiÄ™towaÅ‚a.

Uff!
 

Żeby jeszcze tak łatwo można było pozbyć się czasu... A zresztą niech sobie płynie. Albo nie płynie. Niech sobie robi co chce. Może stać, biegać, fruwać. Wolno mu. Teraz i tu mu wolno.



Warning: Missing argument 1 for OpenTable(), called in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/Content/index.php on line 173 and defined in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/themes/Wici/theme.php on line 267

Warning: Missing argument 2 for OpenTable(), called in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/Content/index.php on line 173 and defined in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/themes/Wici/theme.php on line 267


Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: [2002] Network is unreachable (trying to connect via tcp://104.m.tld.pl:3306) in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/includes/ajaxstarrater/_config-rating.php on line 26

Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: Network is unreachable in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/includes/ajaxstarrater/_config-rating.php on line 26
Error connecting to mysql