Sabat Czarownic 2

Lateksowy kombinezon, skórzana sukienka, złoty metalowy gorset i niebotycznie długie szpilki – taką garderobę zaprezentowały największe gwiazdy polskiej sceny muzycznej na widowisku muzycznym „Sabat Czarownic 2”. Koncert naszpikowany atrakcjami odbył się wczoraj na kieleckiej Kadzielni, dostarczając zebranej publiczności w amfiteatrze, oraz przed odbiornikami telewizyjnej Dwójki iście magicznych wrażeń.



Widowisko jest najbardziej spektakularną częścią odbywającego się w dniach 24-26 czerwca Święta Kielc. Jak poinformował na wstępie koncertu prezes regionalnej Organizacji Turystycznej Jacek Kowalczyk "Sabat czarownic 2" to kontynuacja widowiska, które odbyło się jesienią ubiegłego roku i zgromadziło przed telewizorami 2 mln 300 tysięcy widzów. Tym razem zainteresowanie publiczności było tak wielkie, że zabrakło miejsc siedzących na widowni i duża cześć osób musiała bawić się na stojąco.

Darmowe zaproszenia można było wygrywać przez cały czerwiec w konkursach organizowanych prze media i organizacje turystyczną. Imprezę poprowadzili Anna Popek i Andrzej Grabowski, którzy próbowali przedstawić fakty z życia czarownicy oraz zdemaskować jej sposoby działania. Samo prowadzenie było dość drętwe i momentami przydługie, tak samo jak nietrafione kabarety, które próbowały ośmieszyć polskich polityków. Co ma Sabat Czarownic do premiera Tuska czy prezydenta Komorowskiego? I choć niektóre skecze były śmieszne, moim zdaniem nie pasowały klimatem do magicznego Sabatu. Natomiast scenografia w stylu gotyckiego – romantycznego zamku, ciekawe wizualizacje i zaskakujące raz po raz efekty pirotechniczne dodawała magii i ekspresji występom muzyków. Publiczność była pod ogromnym wrażeniem kostiumów, choreografii, wizualizacji i licznych efektów specjalnych. Na pierwszy ogień poszła eteryczna Halina Młynkowa wraz ze swoim chórem z programu „Bitwa na głosy” który brawurowo wykonał hit „Waka Waka” Shakiry. Halinka zaprezentowała także swój najnowszy przebój „Kobieta z moich snów”. Ubrana w ciekawy sorbetowy kostium i wysokie srebrne, połyskujące szpilki Młynkowa wyglądała olśniewająco. Dawno nie widziana Tatiana Okupnik, była wokalistka Blue Cafe, która robi teraz karierę za granicą piosenką „Spider Web” wyglądała niczym szamanka – czarna suknia, złoto-czarna biżuteria i ekspresyjny czerwony makijaż kusił kielecką publiczność. Zaraz po niej na scenę wkroczyła Karolina Szarubka wykonując znany przebój Lady Gagi „Bad Romance” – bardzo udany występ, także był zasługą zespołu tanecznego, który wykonał ciekawą choreografię, nadając piosence demoniczności. Chwilę oddechu zapewniła nam Natalia Kukulska śpiewając balladę z filmu „Och Karol 2” – „Wierność jest nudna” oraz cover piosenki „Maniac on the dance floor”. Tym razem piosenkarka nie zaskoczyła awangardową kreacją. Na Sabat wybrała lekką cytrynową sukienkę ale ciężki sceniczny makijaż dodawał jej charakteru. Temperaturę na scenie podniosła jak zwykle Doda – w złotym gorsecie i złotych botkach oraz białych kwiatuszkowych spodenkach pokazała, że umie rządzić powierzoną jej sceną. Jej występ był najbardziej widowiskowy za sprawą ciekawych akcesoriów, licznych wybuchów i grona tancerzy, którzy nie opuszczali piosenkarki nawet na chwile. Doda zaprezentowała swoje piosenki „Bad Girls” oraz premierowy „XXX”. Druga część koncertu rozpoczęła Justyna Steczkowska – prawdziwa szamanka polskiej sceny muzycznej. Justyna ubrana w lateksowy kombinezon, biegała po scenie grając na skrzypcach a na końcu niszcząc je pokazała prawdziwy szał czarownicy. Artystce towarzyszył chór, który niewątpliwie dostarczył dreszczy kieleckiej publiczności. Bardzo podobało mi się wykonanie piosenki z musicalu „Taniec Wampirów” Marcina Maliszewskiego i Kaliny Kasprzak. Na kieleckiej scenie wystąpił ze swoim hitem „Miliony monet” Mrozu oraz zespól Manchester. Wokalista zespołu przy wykonywaniu coveru Bon Jovi „Livin' On A Prayer” uniósł się nad sceną a z jego butów poleciały iskry. Ciekawy i klimatyczny występ dali także muzycy klasyczni - Wołosi i Lasoniowie. Ukoronowaniem wieczoru był występ Beaty Kozidrak i zespołu Bajm. Trzeba przyznać, ze Beata jest jak wino, im starsza tym bardziej mi się podoba. Kozidrak ubrana w skórzana sukienkę pokazała kieleckim kobietom, że w każdym wieku można wyglądać olśniewająco . „Co mi Panie dasz”, „Józek nie daruje Ci tej nocy” oraz „Biała armia” wypełniły kielecką Kadzielnię – Beata w specjalnym dźwigu fruwała nad głowami publiczności. Reżyserem i scenarzystą widowiska był kielczanin Leszek Kumański.

Przygotowania do koncertu trwały kilka miesięcy, a przy jego realizacji pracowało ponad 300 osób, co było zauważalne na koncercie. Pomimo kilku niedociągnięć organizacyjnych i nietrafionych klimatycznie kabaretów –Sabat był udanym widowiskiem. Mam nadzieje, że Sabat Czarownic 3 przebije pod każdym względem swoich poprzedników.

Żaneta Lurzyńska www.mystic.bloblo.pl http://www.zanetalurzynska.pl/


Data publikacji: 26-06-2011 o godz. 23:20:19, Temat: Muzyka

Artykuł pochodzi z serwisu Wici.Info http://www.wici.info
Link do artykułu: http://www.wici.info/News,sabat_czarownic_2,12916,html