Hooligans - film nie o piłce

Utalentowany student dziennikarstwa na Harvardzie - Matt (Elijah Wood) zostaje niesłusznie wyrzucony z uczelni - wyjeżdża do Londynu, do siostry, aby zerwać z przeszłością. Tam poznaje Pete'a, który wprowadza go w świat zagorzałych kibiców piłki nożnej.



Jedność i siła fanów West Ham United daje mu poczucie pewności siebie, jakiej do tej pory mu brakowało. Okazuje się jednak, że w świecie, do którego wkroczył, dominuje nienawiść do dziennikarzy. Ekipa zaczyna podejrzewać, że Matt jest rasowym dziennikarzem w "szalikowym" przebraniu. Siła drużyny, która miała go wzmocnić, nieoczekiwanie obraca się przeciwko niemu.

"Agresja, nienawiść, zło" to słowa które z początku przerażają, lecz gdy przyjrzymy się z bliska naszemu życiu, tym co dzieje się wokół nas z wielkim smutkiem musimy stwierdzić, że dla niektórych agresja i przemoc jest jedyną drogą do osiągnięcia sukcesu. Pokonując kolejne szczeble drabiny bytu depczemy tych, którzy chwilowo przysnęli. Niekiedy nie zażamy na środki, tylko pniemy się i uderzamy do przodu w walce o "lepsze" jutro. Dla niektórych przemoc to chleb powszedni...

Hooligans to niepowtarzalny film o ludzkich wartościach, o potrzebie akceptacji i poczuciu własnej wartości. Aby go obejrzeć wcale nie musimy się interesować piłką nożną, to nie jest film o 'piłce'. Jest to film o grupie kibiców West Ham United którzy bronią honoru nie tylko na stadionie, ale przede wszystkim poza jego murami. To właśnie ONA jest najważniejsza i koledzy za których jest się w stanie poświęcic bardzo wiele, a czesem nawet oddac za nich życie.

Mattowi coraz bardziej podobają się walki po meczach. Uwodzi go cały ten fanatyzm wszystkich osób walczących o dobre imię klubu, jednak nie zdaje sobie on do końca sprawy z konsekwencji swojego zachowania. Nie wie, że każda kolejna bitwa może okazać się jego ostatnią. Przedstawione bójki często na śmierć i życie ukazane są w filmie bardzo realistycznie. Film idealnie portretuje, jak wiara i oddanie może robić z człowieka bestię i wojownika.

Dramatyczne zakończenie, o którym nawet przez moment nie myśli się podczas oglądania, daje nam bardzo dużo do myślenia i zmusza nas do wyciągnięcia wniosków. Jednak mimo całej tej brutalności film ogląda się dość gładko. To co w nim najbardziej urzeka to chyba wielopłaszczyznowe przesłanie.

Metamofroza głównego bohatera naprawde daje nam do myślenia. Uzmysławia nam, że przez jeden błąd, jedno przewinienie możemy stracić wszystko co dotychczas osiągnęliśmy. Film uczy także, że wartości taka jak przyjaźń ma naprawde wielkie znaczenie w naszym życiu.

W ostatnich latach nakręcono już kilka filmów o takiej samej tematyce. Polska "Klatka" czy "Football Factory" są na to najlepszym przykładem. Teraz nakręcono "Hooligans", który jest naprawde bardzo dobrą produkcją. Mam nadzieję, że reszta filmów które zobaczymy w tym roku będą tak samo dobre jak ten.
Gorąco polecam.




Data publikacji: 13-01-2006 o godz. 08:00:00, Temat: Kino

Artykuł pochodzi z serwisu Wici.Info http://www.wici.info
Link do artykułu: http://www.wici.info/News,hooligans_film_nie_o_pilce,6430,html