Urzędnicy chcą kontrolować studniówki

Taka zapowiedź padła po doniesieniach radnych, którzy boją się o bezpieczeństwo uczniów na przepełnionych salach balowych - dyrektorzy szkół nie podzielają tych obaw d interpelację w sprawie bezpieczeństwa na studniówkach złożył radny prawicy Tomasz Bogucki.



Był oburzony informacjami na temat tłumów na imprezie VII LO w klubie Zuga SHL przy Zagnańskiej, gdzie dwa tygodnie temu bawiło się 11 klas wraz z osobami towarzyszącymi. - Był ogromny tłok, limitowano czas na taniec, a nawet typowano osoby do poloneza - opowiada Bogucki.

Według jego wyliczeń w studniówce brało udział tysiąc osób. - To o trzysta więcej niż swobodnie może pomieścić ten klub. Całe szczęście, że nic się nikomu nie stało - alarmuje i dodaje: - Trzeba coś z tym zrobić, bo w najbliższych dniach odbywać się będą podobne bale.

Problemem studniówek zajęli się radni komisji edukacji, kultury i sportu, którzy szukali wyjścia z sytuacji. Zwracali uwagę, że od kilku lat w mieście utrzymuje się trend, aby studniówki organizować poza szkołami. A przyczyn przeludnienia na imprezach szukali w wyżu demograficznym i boomie na edukację w liceach.

Po długiej dyskusji pojawiały się pomysły, aby dzielić maturzystów na dwie grupy studniówkowe lub imprezy decyzją administracyjną przenieść z powrotem do szkół.

- Musimy uporządkować te sprawy - zapowiada Mieczyslaw Tomala, dyrektor Wydziału Edukacji, Kultury i Ochrony Zdrowia. - Wkrótce zorganizujemy spotkanie z dyrektorami szkół, będziemy dopytywać się o bezpieczeństwo na imprezach studniówkowych. Nie wyklucza też, że pracownicy ratusza pojawią się na kilku studniówkach, aby na własne oczy przekonać się, jakie panują tam warunki.

Czy rzeczywiście studniówki w Kielcach są niebezpieczne? Tadeusz Mertyna, dyrektor VII LO, uważa, że niepokoje radnego Boguckiego są niezasadne. - Zapraszam pana Boguckiego do szkoły na spotkanie z uczestnikami studniówki. To jedna z najlepszych, na jakich byłem - podkreśla. - Mogę przedstawić zapis tej zabawy z całą dokumentacją, by zweryfikować sensacje na ten temat.

Dementuje także doniesienia radnego na temat liczby gości. - Według naszych danych w klubie bawiło się dokładnie 670 osób - mówi.

W minioną sobotę studniówkę mieli tegoroczni maturzyści II LO im. Jana Śniadeckiego. 660 osób świetnie bawiło się w sali Zuga SHL. - To najbezpieczniejsza sala w całym mieście, z bezpiecznym dojazdem, monitorowana - zachwala Wiesława Smurzyńska, dyrektor II LO. - Do tego klubu ustawia się kolejka szkół chętnych do zorganizowania balu. Nie widzę powodów do żadnych zmian.



Dla Gazety

Andrzej Sygut
wiceprezydent Kielc

Obecne studniówki w niczym nie przypominają dawnych balów. To ogromna dyskoteka, na której ludzie się nie znają. Panuje także niedobry zwyczaj drogiego ubierania się. Ze starych tradycji został tylko polonez. Jako kurator próbowałem wymusić organizowanie studniówek w szkole, ale nie udało się. Może jednak warto wrócić do tego pomysłu.

Piotr Burda Gazeta Wyborcza


Data publikacji: 19-01-2004 o godz. 19:38:46, Temat:

Artykuł pochodzi z serwisu Wici.Info http://www.wici.info
Link do artykułu: http://www.wici.info/News,urzednicy_chca_kontrolowac_studniowki,944,html