Witaj Anonim! Dziś 8 września 2008, imieniny obchodzą: Maria, Nestor, Radosław Zaloguj się / Załóż kontoUstaw Kielce - Wici.Info jako strone startową dodaj do ulubionych poleć znajomym Wyślij wiadomość
Kielce - Wici.Info - Strona Główna menu


Recenzje: Job, czyli ostatnia szara komórka

Zwykłe, szare, przeciętne, wręcz bijące nudą, niczym nie wyróżniające się polskie blokowisko wyłania się z pierwszej sceny filmu Konrada Niewolskiego.



Moloch jak każdy inny "typowo narodowy", nieudolnie ozdobiony, pełen nienawidzących się sąsiadów, i na pozór z mnóstwem ludzi bez perspektyw. To współczesna odmiana komedii Barei, pełna gagów, żartów i przeplatających się ze sobą sytuacji i wydarzeń, wyśmiewających poprzez najbardziej prozaiczne i proste rzeczy, absurd tego kraju.

"Tworzywem sztucznym" do ukazania odbiorcom tej historii są trzej przyjaciele z osiedla: Adi, Pele i Chemik. Dla tych, pozbawionych poczucia absurdu - określani są jako gamonie, darmozjady i debile. Dla odbiorcy nieco bardziej wnikliwego to typowe przykłady (co prawda nieco przejaskrawione), polskich młodych ludzi. Adi, grany przez Tomasza Borkowskiego, to człowiek bez szczęścia do pracodawców, chociaż z wielką inwencją i chęcią do podjęcia jakiejkolwiek pracy. Chcieć to nie zawsze znaczy móc - a gdy jego dziewczyna - Karolina (Agnieszka Włodarczyk) załatwia mu interview po angielsku, zaczyna się jego "anglojęzyczny koszmar". Pele (Andrzej Andrzejewski) to nieco nadpobudliwy i trochę prześladowany przez swoje mongolskie paranoje młody człowiek, posiadający podobno "czarny pas w poniżaniu", a borykający się na równi ze sobą, swoją babcią, jak i z prawem jazdy. Chemik to narratofil, który "gada, bo dobrze gada", a generalnie wprowadza nas w ten mikroświat absurdu. Swoje przezwisko uzyskał poprzez "zaświecenie" choinki i mebli, dostając na gwiazdkę "zestaw małego chemika". Kilkanaście lat późnej, odnajdujemy go jako studenta, przygotowującego się do egzaminu, poprawkowego z chemii organicznej. Tego zaś zmorą jest ujadający non stop pies sąsiadki.

Wątek główny przeplata się nieoczekiwanie z coraz to bardziej kuriozalnymi wątkami pobocznymi. Przydrożne grzybiarki, makabryczny reality - show "Sąsiedzi", w którym jedną z głównych nagród jest demolka w domu sąsiadów, czy epizod z psychicznie chorym mężczyzną, który wygłasza pod koniec filmu cytat idealnie podsumowujący cały film "Zofia! Jest tak pięknie, że do psychiatry to ja chyba dziś polecę!"
Jednym słowem - gorąco polecam wszystkim tym, którzy w filmie cenią trochę więcej niż prosty komizm.

Idalia Biernacka



Data publikacji: 20-06-2008 o godz. 08:00:00, wysłany przez much

Pokrewne linki

+

Oceny artykułu

+
Wynik glosowania: 4.6
Głosów: 20


Poświeć chwilę i oceń ten artykuł:
Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły

Opcje

+
Tematy: CywilizacjaFotografiaInternetKabaretKielceKinoKomiksKuchniaKulturaLiteraturaLokaleMuzykaNauka-TechnikaSport i RekreacjaSztuki plastyczneŚwiętokrzyskieTargiTeatrTurystykaWici

Dział Recenzje. Ostatnie artykuły

+

Kielce i Region •  Polska •  Świat •  Wszechświat
Inne: Patronaty •  Rozmowy .  Recenzje


2002-2008 © Fundacja Kultury Wici | RSS | Kontakt | Oferta 2008