Cywilizacja Polska
Wys�ano dnia 27-09-2004 o godz. 12:00:00 przez pala2 261
Wys�ano dnia 27-09-2004 o godz. 12:00:00 przez pala2 261
Niemiec jeździ niemieckim samochodem, Włoch kupuje włoskie wino, Amerykanin jest fanem Coca-Coli. Czy dzięki konsumenckiemu patriotyzmowi przybywa miejsc pracy? Dla polskiego konsumenta liczy się przede wszystkim cena produktu, jego jakość i marka - ale niekoniecznie polska. |
Jeszcze na początku roku polskim pochodzeniem produktu kierowało się 5% kupujących. W maju, po półtora miesięcznej kampanii medialnej zachęcającej do kupowania polskich wyrobów - już 12% czyli 4 mln Polaków. - Głównym hasłem kampanii było „Kupując polskie dajesz pracę” – mówi Jacek Sadowski z firmy Demo Effective Launching.
Ale nie tak łatwo jest ocenić kto i komu daje pracę. Wiele polskich firm używa zagranicznych nazw, a produkcję zleca tanim fabrykom w Chinach. A wiele firm produkujących w Polsce to spółki z zagranicznym kapitałem. Dlatego zdaniem Jacka Sadowkiego towary, które przynajmniej w 55% zostały wyprodukowane w Polsce powinny być odpowiednio oznaczone.
Ale już godła promocyjne odwołujące się do skojarzeń narodowych są w Unii zabronione. W 1982 roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości nakazał rządowi irlandzkiemu przerwać kampanię prowadzoną przez siedem lat, a promującą rodzime produkty pod hasłem „Kupuj irlandzkie - gwarancja irlandzkości”. Hasło jednak istnieje do dziś.
- Trybunał Europejski zakazuje podobnych promocji instytucjom państwowym, przekształciliśmy się więc w prywatną fundację. Nasi członkowie, czyli przedsiębiorcy co roku płacą składki. Mamy z tego zyski i możemy rozwijać działalność. – mówi mówi Elisabeth Hunt - szef marketingu Garanteed Irish Ltd.
Irlandczycy musieli zreformować założenia kampanii - dodając do nich aktywną walkę z bezrobociem - jeden z celów Unii. Znak „gwarancja irlandzkości” otrzymują produkty firm tworzących miejsca pracy.
- Z naszych badań wynika, że ok. 65% Irlandczyków chce wiedzieć czy kupuje towar wyprodukowany w Irlandii. Ci ludzie szukają na produkcie takiego oznakowania jak nasze. – mówi Hunt.
Po pierwszym maja na polskich produktach próżno szukać oznaczeń „Dobre, bo polskie” czy „Polska dobra żywność”. Godło Teraz Polska przyznawane będzie wszystkim producentom - polskim i zagranicznym - jako znak jakości rozpoznawany w Polsce. Może je więc otrzymać francuski ser z Francji. Koniec z namawianiem do konsumenckiego patriotyzmu - czy rzeczywiście przybywa od niego miejsc pracy?
Ale nie tak łatwo jest ocenić kto i komu daje pracę. Wiele polskich firm używa zagranicznych nazw, a produkcję zleca tanim fabrykom w Chinach. A wiele firm produkujących w Polsce to spółki z zagranicznym kapitałem. Dlatego zdaniem Jacka Sadowkiego towary, które przynajmniej w 55% zostały wyprodukowane w Polsce powinny być odpowiednio oznaczone.
Ale już godła promocyjne odwołujące się do skojarzeń narodowych są w Unii zabronione. W 1982 roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości nakazał rządowi irlandzkiemu przerwać kampanię prowadzoną przez siedem lat, a promującą rodzime produkty pod hasłem „Kupuj irlandzkie - gwarancja irlandzkości”. Hasło jednak istnieje do dziś.
- Trybunał Europejski zakazuje podobnych promocji instytucjom państwowym, przekształciliśmy się więc w prywatną fundację. Nasi członkowie, czyli przedsiębiorcy co roku płacą składki. Mamy z tego zyski i możemy rozwijać działalność. – mówi mówi Elisabeth Hunt - szef marketingu Garanteed Irish Ltd.
Irlandczycy musieli zreformować założenia kampanii - dodając do nich aktywną walkę z bezrobociem - jeden z celów Unii. Znak „gwarancja irlandzkości” otrzymują produkty firm tworzących miejsca pracy.
- Z naszych badań wynika, że ok. 65% Irlandczyków chce wiedzieć czy kupuje towar wyprodukowany w Irlandii. Ci ludzie szukają na produkcie takiego oznakowania jak nasze. – mówi Hunt.
Po pierwszym maja na polskich produktach próżno szukać oznaczeń „Dobre, bo polskie” czy „Polska dobra żywność”. Godło Teraz Polska przyznawane będzie wszystkim producentom - polskim i zagranicznym - jako znak jakości rozpoznawany w Polsce. Może je więc otrzymać francuski ser z Francji. Koniec z namawianiem do konsumenckiego patriotyzmu - czy rzeczywiście przybywa od niego miejsc pracy?
Warning: Missing argument 1 for OpenTable(), called in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/News/article.php on line 228 and defined in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/themes/Wici/theme.php on line 267
Warning: Missing argument 2 for OpenTable(), called in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/News/article.php on line 228 and defined in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/themes/Wici/theme.php on line 267
Warning: Missing argument 1 for OpenTable(), called in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/News/article.php on line 246 and defined in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/themes/Wici/theme.php on line 267
Warning: Missing argument 2 for OpenTable(), called in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/News/article.php on line 246 and defined in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/themes/Wici/theme.php on line 267
Warning: Missing argument 7 for DisplayTopic(), called in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/News/comments.php on line 91 and defined in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/News/comments.php on line 477
Warning: Missing argument 8 for DisplayTopic(), called in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/News/comments.php on line 91 and defined in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/News/comments.php on line 477
Warning: Missing argument 2 for OpenTable(), called in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/modules/News/comments.php on line 503 and defined in /home/klient.dhosting.pl/rafanoo/wici.info/public_html/themes/Wici/theme.php on line 267
| Komentarze |


Niemiec jeździ niemieckim samochodem, Włoch kupuje włoskie wino, Amerykanin jest fanem Coca-Coli. Czy dzięki konsumenckiemu patriotyzmowi przybywa miejsc pracy? Dla polskiego konsumenta liczy się przede wszystkim cena produktu, jego jakość i marka - ale niekoniecznie polska.