Kielce v.0.8

Teatr
Samotność pól bawełnianych - O czym to właściwie jest?

 drukuj stronę
Teatr Recenzje Kielce
Wysłano dnia 16-03-2011 o godz. 14:58:30 przez rafa 4482

Znajdujemy się w ciemnej, małej sali Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, wokół unoszą się opary dymu, odurzającą duchotę przerywa nagle głośna muzyka. Na scenę wychodzą dwaj mężczyźni i zaczynają tańczyć - tak zaczyna się spektakl.



Początkujący reżyser Radosław Rychcik stworzył niekonwencjonalną interpretację i tak już szokującej sztuki Bernarda Marie-Koltesa. Niezwykłą atmosferę, która przenosi w inną rzeczywistość, zawdzięczamy także 4-osobowej grupie: „Natural Born Chillers”. Zespół gra na żywo muzykę z pogranicza klubowej i alternatywnej. Naprzemiennie, raz jest ostra, gwałtowna i przerażająca, po to by na chwilę stać się spokojną, smutną, ale pozostawiającą niepokój.

Jest to sztuka odgrywana tylko przez dwóch aktorów. Mężczyźni są jednolicie ubrani w czarne garnitury, białe koszule i do nich… białe skarpetki. Swoim wyglądem i niezwykle rytmicznym, profesjonalnym tańcem przypominają momentami Michaela Jacksona. Między Dealerem (Wojciech Niemczyk) a Klientem (Tomasz Nosiński) toczy się dialog. Rozmowa prowadzona w nocy, na opustoszałej ulicy dotyczy transakcji handlowej. Nie wiadomo co ma być jej przedmiotem, można jednak odnieść wrażenie, że sprzedający składa kupującemu niemoralną propozycję. Obserwujemy dramat tego spotkania, w którym mężczyźni pragną od siebie wszystkiego. Złożona przez Dealera obietnica spełnienia wszystkich chęci wywołuje w widzu natrętną myśl niemożności całkowitego zaspokojenia człowieka.

Nie wiadomo tak naprawdę o czym jest „Samotność pól bawełnianych”. Każdy z pewnością odnajdzie inny sens. Dla mnie sztuka mówi o samotności w dzisiejszym świecie masowej konsumpcji, który przekonuje, że wszystko (nawet miłość) można kupić. Na każdym kroku jesteśmy wręcz atakowani erotyzmem (w trakcie spektaklu uświadamiają o tym napisy np. „you dance like you fuck”).

Obserwujemy popis gry aktorskiej na najwyższym poziomie, z dużą dozą ekspresji wykonywane: gesty, ruchy, mimika. Brawa należą się Wojciechowi Niemczykowi za scenę z narastającym, histerycznym śmiechem. Tomasz Nosiński wykonuje całkowity striptiz. Nagość ma pokazać bezbronność ofiary, jej bezradność, odarcie z godności wobec Dealera, który zmusza Klienta do transakcji, czy jest potrzebna? Niech każdy oceni sam, chyba odwraca trochę uwagę widza od problematyki. Aktorzy nie patrzą na siebie, spoglądają głęboko „w oczy widowni”, ale zdaje się, że tak naprawdę zaglądają obłędnymi oczyma w głębię własnych dusz.

Jedyne, co mi się nie podobało to pokazywana na końcu wizualizacja. Według mnie spłyca problematykę sztuki i sprowadza ją jedynie do wszechobecnej seksualności, do tego w jej wulgarnym wymiarze.
Żadne z widzianych przeze mnie ostatnio widowisk teatralnych czy filmowych nie poruszyło mnie tak jak „Samotność pól bawełnianych” w reżyserii Radosława Rychcika, zwyciężczyni Fanaberii Publiczności VII Wałbrzyskich Fanaberii Teatralnych. Chociaż premiera spektaklu odbyła się 3, 4 października przedstawienie ciągle jest wznawiane. Uważam, że „Samotność pól bawełnianych” będzie godnie promować młody, nowatorski, polski teatr na światowych festiwalach w USA, Kanadzie i Chile, na które właśnie wybierają się twórcy.


Paulina Drozdowska


Komentarze

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, prosze sie zarejestrować

Pantyna 16-03-2011 o godz. 22:03:22
Niestety dla mnie wielka klapa, przerost formy nad treścią, jedyne co było warte uwagi to świetnie grający zespół, sztuka o wszystkim i o niczym, zbyt patetyczna zbyt, zbyt, zbyt...
Anonim 20-03-2011 o godz. 17:36:32
"Wojciechowi Niemczykowi za scenę z narastającym, histerycznym śmiechem." - to jest krzyk! i nagość to nie bezbronność...ukazanie wolności, samotności i chłodu, poddania się...wyraża pragnienie bliskości! Nazywanie tego striptizem to totalna ignorancja dla sztuki! Dealer nie zmusza Klienta do transakcji...obaj tego chcą, obaj się na to decydują mimo iż żaden z nich nie mówi o tym otwarcie, po każdym najmniejszym wyrazie pragnienia, negują to co przed chwilą powiedzieli, żeby nie ukazywać swej słabości. Co do odwracania uwagi, jeśli ktoś wsłucha się w słowa wypowiadane przez Dealera przed dokonaniem aktu, nie przykłada większej wagi do tejże nagości... i jeszcze jedno - NBC liczy 5 osób...w SPB grają tylko 4...
Anonim 20-03-2011 o godz. 18:09:30
Czyli że istnieje tylko jedna właściwa interpretacja?
Anonim 20-03-2011 o godz. 19:07:39
nie... ale recenzja zamieszczona powyżej jest niekompetentna.
Anonim 09-06-2012 o godz. 19:16:47
nagość to chyba ma pokazać piękno ludzkiego ciała... chyba, tak mi się wydaje... i raczej reżyser nie włączył tej sceny, żeby odwrócić uwagę od czegokolwiek i kogokolwiek, tylko żeby ją na nim skupić... tak myślę...

Ocena: 4.1/5 (77)

W temacie Teatr

Sławomir Holland znów w Kielcach

Wywiad z głównym Ocelotem

Magiczna stodoła, czyli Wesele w Dąbrowie

Nowy sezon w Kieleckim Teatrze Tańca

Po premierze ''Dziadów''

74-678 exam products is that they can enable the candidates to get certified in 200-125 pdf 200-125 70-483 200-125 exam 642-999 300-210 pdf cism  |  200-125 IIA-CIA-PART3  |  cca-500  |  gpen  |  you can enjoy the full refund of purchasing fees policy. 70-534  |  cissp  |  300-101 pdf 1z0-062  |  200-125 pdf 210-260