Kielce v.0.8

Zdychał na ulicy w centrum Kielc - burza na forum

 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 



Forum Wici.Info Kielce Strona Główna

Zdychał na ulicy w centrum Kielc - burza na forum



 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wici.Info Kielce Strona Główna -> do prezydenta
<- poprzedni :: następny ->  
Autor Wiadomość
atomowka
czerwony pas
czerwony pas


Dołączył: Apr 23, 2006
Posty: 137

PostWysłany: 13:10:2009, 13:40:43    Temat postu: Zdychał na ulicy w centrum Kielc - burza na forum Odpowiedz z cytatem

Zdychał na ulicy w centrum Kielc - burza na forum
Lidia Cichocka

Kiedy opublikowaliśmy informację o tym, jak służby porządkowe, według świadków, zajęły się potrąconym przez auto psem, zawrzało na naszym forum. Internauci nie szczędzą słów krytyki wobec zachowań mundurowych. Co Ty sądzisz o tej sprawie?


Pies w końcu trafił do lecznicy. Niestety zdechł.

Długa droga pomocy

Kiedy pracownik schroniska w Dyminach, pełniący dyżur, ma zdrowe ręce (obecnie jest na zwolnieniu z powodu złamania) patrol straży miejskiej jedzie po niego do domu by zawieźć go do schroniska dla bezdomnych zwierząt w Dyminach. Tam przesiada się do służbowego samochodu, jedzie po rannego i przywozi psa do Dymin. Duży wilczur został potrącony wieczorem obok przystanku przy hali na ulicy Żytniej w Kielcach. – Kiedy przybyliśmy leżał tam od pół godziny w kałuży krwi – mówi Elżbieta Malarska.- Przechodnie dzwonili już na policję i do straży miejskiej, ale nikt nie przyjeżdżał.

Ona także zadzwoniła na policję. Po pół godzinie zjawili się policjanci. – Prosiłam by pomogli nam przewieźć psa do lecznicy, że zapłacimy za jego operację, ale odmówili. Bali się, że samochód im pobrudzi – mówi oburzona kobieta. Do pomocy namówiła znajomych i to ich samochodem przewieźli wilczura do lekarza. – Niestety, mimo zabiegu pies zdechł – relacjonuje kobieta. – I pojawił się kolejny problem – utylizacji zwłok. Wydaje się nam, że miasto powinno za to zapłacić a nie my czy właściciel lecznicy. Może gazeta wyjaśni dlaczego tak długo trzeba było czekać na pomoc dla rannego zwierzaka. To nieludzkie, takie traktowanie zwierząt – dodaje.

INNA INTERWENCJA

Komendant Straży Miejskiej Władysław Kozieł przyznaje, że zgłoszenie o rannym psie przyjęto w sobotę o 20.15. Patrol wyjechał o 20.40. – Widocznie był zajęty inną interwencją – wyjaśnia. Samochód nie pojechał jednak po psa a po pracownika schroniska, którego miał dowieźć do schroniska by ten służbowym samochodem odebrał rannego zwierzaka.

Komendanta nie dziwi sytuacja, w której strażnicy robią za taksówkę. – Schronisko nie pozwala parkować służbowych samochodów koło domu – mówi komendant i dodaje, że do tej pory taka forma współpracy się sprawdzała, zwłaszcza, że wezwań do potrąconych zwierząt nie jest dużo. – We wrześniu nie było żadnego.

Patrol straży zawrócono z drogi o 20.55. Policjanci poinformowali, że pies został już zabrany. Okazuje się jednak, że straż niepotrzebnie czekała aż patrol będzie wolny. – Nasz pracownik, który pełni dyżur w domu ma złamaną rękę i teraz dzwonimy po pana z Masłowa. On przyjeżdża swoim samochodem, bierze służbowy i przywozi rannego psa, bo prywatnym rannych zwierząt wozić nie można – tłumaczy kierownik schroniska dla bezdomnych zwierząt Grażyna Kier. - Wzywamy też lekarza weterynarii.

Kierowniczka jest zdziwiona, że strażnicy o tym nie wiedzą. – Wystarczyło do nas zadzwonić – mówi i dodaje: - Schronisko nie może przyjąć martwego psa. Lekarz powiatowy nam tego zabrania.

TYLKO PADŁE

Stefan Przemyski, kierownik z Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych pytany, kto powinien zapłacić za utylizację zwłok w pierwszym odruchu proponuje by zrobił to lekarz. Po konsultacjach wyznaje, że sytuacja jest trudna, schronisko nie może a Zieleń Miejska zbiera tylko padłe bezdomne zwierzęta.
Bogdan Opałko, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta, do którego odbija piłeczkę kierownik, jest zdumiony tym, że straż nie podpowiedziała osobom chcącym pomóc psu kontaktu ze schroniskiem. – To rozwiązałoby by wszystkie problemy, bo wtedy miasto płaci za leczenie czy utylizację – mówi zdziwiony. Teraz jedyne, co może zrobić to poprosić Rejonowe Przedsiębiorstwo Zieleni o zabranie zwłok psa z lecznicy. – Zrobią to jak najszybciej – mówi.

Osobom, które chcą pomagać rannym zwierzętom powinny zapisać nr telefonu do schroniska: 0 41 361 67 24.



NIE BADZCIE OBOJETNI!!! SPRAWĘ ZGŁOSILAM DO GAZETY I ZGŁOSZĘ DO TV KIELCE - DO PANA PREZYDENTA TEZ POJDE, BO TO SIE W GŁOWIE NIE MIESCI, ZEBY W CYWILIZOWANYM KRAJUE MIALO MIEJSCE COS TAK POTWORNEGO!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
icu
niebieski pas
niebieski pas


Dołączył: Jan 04, 2004
Posty: 691
Skąd: Ck

PostWysłany: 13:10:2009, 17:13:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A czego sie spodziewałaś po naszych mundurowych. Oni mają problem z reakcją jak kopie się człowieka na ulicy, więc o zainteresowaniu zwierzętami nie może tu być mowy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Nr Gadu Gadu
atomowka
czerwony pas
czerwony pas


Dołączył: Apr 23, 2006
Posty: 137

PostWysłany: 15:10:2009, 14:40:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

artykul zamiescilam po to zeby uwrazliwic ludzi na cierpienie zwierzat i zebysmy sie wlansie nie zachowywali tak jak mundurowi! Idea
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wici.Info Kielce Strona Główna -> do prezydenta Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Panel Administracyjny